Mona de Pascua

czwartek, 17 kwietnia 2014

Mona de Pascua to chyba jeden z najbardziej tradycyjnych hiszpańskich przysmaków wielkanocnych. Ciasto jest przyrządzane przede wszystkim w Murcji, gdzie można zjeść je przez cały rok jak i w Walencji, Katalonii, Aragonii i Kastylii. Jest ona tym dla Hiszpanów, czym dla nas jest mazurek; bez niej Świąt po prostu nie ma. Mona ma rodowód arabski. Sam termin wywodzi się od słowa munna, co oznacza środki, a właściwie pokarmy potrzebne do życia. Wiąże się to z tradycją Wielkiego Postu i powstrzymywania się od jedzenia, dlatego też użyte do przygotowania składniki są bardzo podstawowe, a dopiero forma podania i dodatki  symbolizują radość z nadchodzących Świąt. W samej Walencji przysmak ten znany jest również pod określeniami panquemado, czy toña i według ichniejszej tradycji ojciec chrzestny wręcza swojemu chrześniakowi Monę w Niedzielę Wielkanocną, a następnie jest ona spożywane przez całą rodzinę w Wielkanocny Poniedziałek, nazywanym przez to el día de mona (dzień małpy).


Ciasto to ma tyle wariantów ile jest regionów. To co jest dla nich spójne, to użyte składniki: mąka, cukier, sól, drożdże i jajka oraz sposób przygotowywania - ciasto smaruje się przed upieczeniem żółtkiem, a oprócz tego same jajka tworzą dekorację w postaci pisanek (obecnie zastępowaną często czekoladowym odpowiednikiem). Monę formuje się w różny sposób, najpopularniejsze są wieńce, króliki, żółwie, węże, jaszczurki i małpy. Często przyozdabia się ją również kolorowymi posypkami i polewami oraz czekoladą, jak to ma miejsce w Katalonii. Będąc w Barcelonie miałem okazję zobaczyć Mony o wiele bardziej fantazyjne, z dużą ilością dodatków, zdobień, przypominające często torty o nietypowych i niekoniecznie wielkanocnych kształtach. Sam smak tradycyjnej Mony nie jest niczym wyjątkowym, to po prostu drożdżowa bułka, pachnąca pomarańczą. Ciasto jest jednak bardzo puszyste i lekkie oraz stanowi piękną ozdobę wielkanocnego stołu, a oprócz tego obłędnie pachnie podczas pieczenia! :)

Składniki na tradycyjną Monę z Walencji:
  • 400 g mąki
  • 7 g suchych drożdży (lub 25 g świeżych)
  • 50 ml ciepłego mleka
  • 50 ml soku z pomarańczy
  • 80 g masła, rozpuszczonego
  • 70 g cukru
  • 1 jajko
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • szczypta soli

Dodatkowo:
  • 1 żółtko rozbełtane z 1 łyżką mleka do posmarowania
  • ugotowane, a także pomalowane jajka (pisanki) lub jajka z czekolady
  • barwniki spożywcze, kolorowe posypki, figurki z cukru, czekoladowe dekoracje


Przygotowanie:

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami. Jeśli korzystacie ze świeżych to należy zrobić rozczyn z mleka, 1 łyżki mąki oraz 1 łyżki cukru, odejmując oczywiście te ilości od ogólnego przepisu.
Następnie należy do mąki dodać wszystkie pozostałe składniki i dokładnie wyrobić ciasto. Zajmuje to około 5 minut. Ciasto nie powinno być kleiste, lecz bardzo miękkie i sprężyste.
Z wyrobionego ciasta formujemy kulkę i umieszczamy ją w misce przykrytej ściereczką. Miskę zostawiamy na około 2h w ciepłym miejscu.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na kilka części i formujemy Mony o różnych kształtach - wianki, kojarzące się z Wielkanocą zwierzęta, czy charakterystyczne zawijasy z ugotowanym uprzednio jajkiem. Na zdjęciach przedstawiam trzy tradycyjne kształty Mony ale niech poniesie Was fantazja :).
Teraz istnieją dwa sposoby przygotowywania Mony do pieczenia:
1. Uformowane Mony przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepły miejscy na około 4h, aż ciasto wyrośnie, a skórka stanie się twarda.
2. Uformowane Mony wkładamy do piekarnika nagrzanego do 50ºC na 30 minut, a później wyjmujemy.



Gdy Mony są już przygotowane, to nastawiamy piekarnik na  200ºC, a następnie ciastka smarujemy rozbełtanym jajkiem i dekorujemy kolorowymi posypkami. Wkładamy je do piekarnika i natychmiast obniżamy temperaturę do 180ºC. Monę należy piec przez około 30 minut, aż do momentu, kiedy skórka stanie się złota.
Po upieczeniu studzimy poza piekarnikiem. Można je teraz udekorować roztopioną czekoladą lub czekoladowymi jajkami. Monę można piec i jeść przez cały Wielki Tydzień, jednak stanowczo musi ona gościć na każdym stole w Wielkanocny Poniedziałek. Ciasto świetnie smakuje samo, z masłem lub z ulubioną konfiturą czy dulce de leche (konfitura z mleka, podobna do kajmaku).
Mam nadzieję, że zachęciłem Was choć trochę do hiszpańskich specjałów i że pojawią się na Waszych wielkanocnych stołach; oczywiście jako nowy dodatek, bo jak wiadomo polskie baby, serniki i mazurki nie mają sobie równych ;).


Dla niewtajemniczonych jest to wielkanocny zajączek
(niezwykle precyzyjnie odwzorowany xD)


Wielkanocne Smaki - edycja IV

Więcej informacji o wielkanocnych przysmakach w Hiszpanii znajdziesz tu: Dulces de Semana Santa.

*Korzystałem z rad ze strony Corteza y miga oraz Peque Recetas.

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

0 komentarze