Eklery z budyniowym kremem

środa, 12 listopada 2014

Eklery zajmują specjalne miejsce w moim sercu, pamiętam, jak za licealnych czasów każdy pracowity tydzień musiał być zwieńczony choć jednym, z wybranej danego dnia wrocławskiej cukierni. Tak więc, w każdy piątek wraz z moją przyjaciółką wybieraliśmy się na spacer ulicami naszego miasta w poszukiwaniu tych najlepszych. Liczyło się dla nas wszystko: idealne ptysiowe ciasto - winno być chrupkie i jednocześnie rozpływać się w ustach, delikatny krem - nietłusty, o aksamitnej konsystencji, najlepiej budyniowy, choć inne również wchodziły w grę oraz polewa - najlepiej czekolada lub kajmak. Sądzę, że przez trzy lata szkoły zdążyliśmy zwiedzić większość słodkich witryn Wrocławia, a faworytów mieliśmy przez ten czas kilka, trudno się było zdecydować! :) Te eklery są tylko namiastką, sam chyba jeszcze nie nauczyłem się robić idealnych, ale myślę, że niejedna ciastkarnia może ich zazdrościć, głównie dlatego, że są po prostu domowe. A jak smakują? Przekonajcie się sami! :) Powiem tylko, że pachną wanilią, a ich słodycz jest idealnie wyważona, zaś klasyczny krem pâtissière nie ma sobie równych!


Składniki na ciasto parzone (na 30-40 sztuk):
  • 2 szklanki wody
  • 250 g masła
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 8 jajek

W garnku zagotować masło z wodą, a następnie jednym ruchem wsypać mąkę i energicznie mieszać, by się nie przypaliła. Gdy masa stanie się szklista i jednolita, ściągnąć ją z ognia i wystudzić do temperatury pokojowej. Na koniec wbić jajka, jedno po drugim i mieszać, używając spiralnych końcówek miksera. Ptysie wyciskać na blaszkę, uprzednio wyłożoną papierem do pieczenia, za pomocą rękawa cukierniczego z dużą końcówką w postaci gwiazdki. Piec w 200ºC przez 20-30 minut, aż urosną i nabiorą złotego koloru. Wystudzić na kratce, a następnie poprzekrawać na pół.




Waniliowy krem pâtissière:
  • 800 ml pełnego mleka
  • laska wanilii
  • 8 żółtek
  • 120 g cukru
  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 30 ml dowolnego likieru lub brandy (ja użyłem Amaretto)

Wanilię przekroić na pół, wyskrobać ziarnka i zagotować je razem z mlekiem do wrzenia. Odstawić. Żółtka utrzeć z cukrem na biały puch, na koniec wsypać mąkę i zmiksować do uzyskania gładkiej pasty. Pastę wlać jednym ruchem do gorącego mleka. Dokładnie wymieszać (ja to robię trzepaczką) i wstawić  na palnik. Gotować na małym ogniu aż krem zgęstnieje. Zdjąć z ognia, wlać chlust likieru i wymieszać. Krem przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.


Dodatkowo:
  • 80 g gorzkiej czekolady

Krem nakładać na spody eklerków za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego. Następnie przykryć drugą połówką ptysia i polać rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.




* Proporcje składników zaczerpnięte z Moich Wypieków.

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

40 komentarze

  1. Wyglądają wspaniale! Aż ślinka cieknie wieczorową porą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, że taki efekt wywołują :D

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, a eklery po prostu mistrzowskie! Nie patrz, bo podkradam jednego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      W takim razie zamykam na chwilę oczy :D

      Usuń
  3. Fantastyczne i smaczne. Mam słabość do eklerek. Jeden by mi się przydała do jutrzejszej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy coś wspólnego, ja też mam ogromną do nich słabość ;) A do kawy jak znalazł ;)

      Usuń
  4. O mamoo! Po co ja tu wlazłam o tej porze? Ślinotok do pasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, oglądanie przepisów o tak późnych porach podchodzi pod masochizm :D
      Ale cieszę się, że taki efekt wywołały ;)

      Usuń
  5. Eklerki to było i jest moje ulubione ciastko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej ścisłej czołówce również się znajduje ;)

      Usuń
  6. Wyglądają bardzo apetycznie. Zazdroszczę takiej fajnej tradycji z czasów liceum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A tradycja jest kontynuowana, lecz już nie z tak dużą częstotliwością, w końcu na starość trzeba dbać o linię :D

      Usuń
  7. Mmm eklerki. Uwielbiam a te wygladają przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałem się, choć jeszcze wymagają dopracowania ;)

      Usuń
  8. Wyszły idealnie, świetna propozycja na deser do kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i po co zerknęłam tu o tej porze... teraz mam chęć na eklera:) Piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic innego nie pozostaje jak tylko biegiem do kuchni i robić :D

      Usuń
  10. Koniecznie muszę upiec coś z ciastem ptysiowym - tak bardzo je lubię, a tak rzadko jem!
    Twoje eklerki wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto ptysiowe jest ekstra, można tyle wspaniałych rzeczy z niego zrobić. :) Bardzo dziękuję ;)

      Usuń
  11. Ale kusisz! ;) Pysznie wyglądają, a ja mam słabość do eklerek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ;) Cieszę się w takim razie bardzo ;)

      Usuń
  12. ooo schrupałabym! wyglądają mega kusząco

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają naprawdę smakowicie... szkoda, że nie mam aż tyle czasu (ostatnio) by przetestować przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę w takim razie by wkrótce trochę się tego czasu znalazło ;)

      Usuń
  14. Do kawy w sam raz takiego eklera porwać na talerz; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ależ proszę bardzo się częstować ;)

      Usuń
  15. Mniam, na pewno wypróbuję;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, polecam i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  16. Robisz piękne zdjęcia;)Tylko więcej białego światła i będzie idealnie;) Będę częstszym gościem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się chociaż wiem, że wiele im do ideału brakuje. A co do światła, to po prostu niesprzyjająca pora roku do robienia zdjęć i bardzo ciężko o dobre nasłonecznienie :/ Chyba, że masz na to jakiś patent? Wszelkie rady mile widziane :D

      Usuń
  17. Mniam eklerki :-) super się prezentują i z pewnością są smaczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, owszem, były pyszne, szkoda tylko, że tak szybko się skończyły ;(

      Usuń
  18. Oj, chodzą za mną takie eklery od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń