Piernik staropolski - część 1, ciasto

niedziela, 23 listopada 2014



Za miesiąc już Święta, więc to niemal ostatni dzwonek, by nastawić nasze ciasto na staropolski piernik. Chyba już wiecie o tym, że musi on swoje odstać, by ciasto dojrzało i można było upiec z niego najlepszy świąteczny wypiek świata. Puchaty, delikatny, wprost rozpływający się w ustach. Samo ciasto najlepiej przygotować na 4-6 tygodni przed Świętami, choć dla spóźnialskich mam nowinę, że nawet 2 tygodnie dadzą radę. Samo pieczenie piernika zostawiamy na kilka dni przed Wigilią, wtedy przekładamy go powidłami śliwkowymi, polewamy czekoladą i dekorujemy. Będzie idealny! Dziś przedstawiam powszechnie już znaną pierwszą część przepisu, kolejnej wypatrujcie na kilka dni przed Świętami. No to do dzieła! :)


*

SKŁADNIKI

na dużą blachę (40x26 cm)

  • 1 kg mąki pszennej
  • 500 g miodu
  • 250 g masła (lub smalcu)
  • 2 szklanki cukru
  • ½ szklanki mleka
  • 3 jajka
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • ½ łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1 łyżeczka mielonego anyżu
*

PRZYGOTOWANIE

Miód, masło, cukier oraz mleko umieść w rondelku i podgrzewaj powoli aż całość zacznie wrzeć. Wymieszaj dokładnie, by cukier dobrze się rozpuścił. Odstaw do wystudzenia. Następnie wbij jajka i dokładnie połącz z resztą składników.

Do dużej misy wsyp mąkę, sodę, sól oraz przyprawy. Wlej miodowo-maślany płyn i dokładnie wyrób ciasto. Możesz się wspomóc mikserem, albo po prostu energicznie mieszaj drewnianą łyżką. Gdy już wszystko będzie gotowe, przełóż tę pachnącą świętami miksturę do emaliowanego garnka lub ceramicznej misy, przykryj ściereczką, obwiąż gumką i odstaw aż do Świąt w chłodne miejsce (piwnica, lodówka, balkon) by dojrzało.

Do ciasta można dodać również dowolne bakalie. Nie więcej niż 300 g. Np.: posiekane orzechy włoskie, migdały (bez skórek), rodzynki, śliwki suszone (pokrojone na paseczki). Po dodaniu bakalii ciasto należy wyrobić, by rozprowadziły się one równomiernie.

Kontynuacja przepisu tutaj: Piernik staropolski, część 2, pieczenie.

*


Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

32 komentarze

  1. robie tan piernik od paru lat, jest swietny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam za cierpliwość. :) Ja jeszcze nigdy nie zdecydowałam się upiec tego piernika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kiedyś jednak się zdecydować, czas oczekiwania rekompensuje wspaniały smak ;)

      Usuń
  3. Smak takiego piernika musi być na prawdę pyszny, ale ja się nie porywam do niego.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to wielka szkoda, bo jest rewelacyjny ;)

      Usuń
  4. To prawda, że piernik upieczony z ciasta dojrzewającego jest najlepszy. No to czekamy.... już czuję zapach, który będzie się unosił podczas pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go już czuję, mmm... będzie pysznie, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość :)

      Usuń
  5. my zawsze robimy piernik na ostatnią chwilę, w tym roku mamy w planach zrobić wreszcie ten staropolski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to super! Mam nadzieję, że wyjdzie Wam wspaniale. ;)

      Usuń
  6. Chyba najwyższa pora zabrać się za świąteczne smaki! :)
    Piernik prezentuje się wspaniale i pewnie nie gorzej smakuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czas już najwyższy! :)
      Co do piernika, to oby mu się tylko dobrze upiekło :D

      Usuń
  7. oczywiście, 18 listopada posłusznie wymieszałam ciasto i wstawiłam je do piwnicy. czeka na swój czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dojrzewające pierniki są najsmaczniejsze:) mój już czeka na święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak; nie mają sobie równych ;)

      Usuń
  9. Taki piernik musi być bardzo pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Ale będzie uczta na Święta! :D

      Usuń
  11. Witam,
    Zrobilam piernik z takiego samego przepisu, ale znalezionego na innej stronie, z tym, ze mial inny zestaw przypraw. Piernik od dwoch tygodni lezy w lodowce, ale bardzo mocno pachnie kardamonem i nie czuc w sumie innego zapachu. Czy jest jakis sposob zeby go jeszcze utartowac? Boje sie, ze bedzie po prostu smakowac jak ciasto kardamonowe, nie jak prawdziwy piernik! :(
    Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Haniu,
      Prawdę mówiąc ciężko mi cokolwiek doradzić w takiej sytuacji. Przychodzi mi tylko do głowy, żeby dorobić trochę ciasta z połowy albo z nawet ćwierci porcji i połączyć z już przygotowanym wcześniej, żeby zmniejszyć intensywność kardamonu. I do takiego ciasta dodać wtedy np. tylko imbir i cynamon. A mogę zapytać ile dodałaś tego kardamonu? Bo jeśli nie więcej niż łyżeczkę (na tą ilość mąki), to po upieczeniu nie powinien być aż tak mocno wyczuwalny.
      Pozdrawiam,
      Łukasz

      Usuń
  12. Czy można z tego przepisu zrobić także pierniczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pewnie, że można ;) Pieczemy je wtedy w tej samej temperaturze (180ºC) tylko znacznie krócej, jakieś 10 minut. Takie pierniczki można przełożyć przed pieczeniem powidłami albo dżemem. Trzeba tylko pamiętać, że należy je upiec kilka dni wcześniej, tak jak piernik, żeby nabrały wilgoci i zmiękły.

      Usuń
  13. Nie wyobrażam sobie Świąt bez tego piernika. Zazwyczaj piekę w kilku keksówkach, przekładam powidłami i obdarowuję znajomych. Wszyscy już czekamy na te wspaniałości. Czasami z części wykrawam pierniczki (ale grubsze- około 1 cm) a po upieczeniu szprycuję dżemem, później już tylko czekolada i niecierpliwe oczekiwanie Świąt :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Święta bez naszego tradycyjnego piernika nie istnieją! A skoro i Ty tak zachęcasz, to muszę w końcu też wypróbować i upiec pierniczki z części porcji. ;)

      Usuń
  14. u mnie już od 3 tygodni grzecznie leżakuje w lodówce w kamionkowym garnku :) doczekać się świat nie mogę i tegoż piernika też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja również doczekać się już nie mogę! :)

      Usuń