Faworki (chrust)

czwartek, 5 lutego 2015

Faworki, zwane w moim domu pieszczotliwie chruścikami są jednym z moich ulubionych przysmaków. Chrupiące, leciutkie, delikatnie słodkie i rozpuszczające się w ustach. Absolutny karnawałowy must bake! Prawdziwym specem od faworków w moim domu był zawsze tato. Chyba tylko on ma tyle siły by wtłoczyć w nie odpowiednią ilość powietrza. Ja po pięciu minutach tłuczenia wałkiem już się poddałem, co nie zmienia faktu, że wyszły całkiem niezłe i w opinii eksperta - taty, okazały się bliskie ideału. ;)


Co będzie nam potrzebne?
  • 450 g mąki pszennej
  • 5 dużych żółtek
  • 200 ml kwaśnej śmietany 18%
  • 2 łyżki spirytusu
  • szczypta soli
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Zaczynamy!

Mąkę przesiewamy, mieszamy z solą i dodajemy do niej żółtka, śmietanę oraz spirytus. Dobrze zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Formujemy kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na pół godziny do odpoczęcia.


Po tym czasie następuje mój ulubiony etap, czyli bicie ciasta wałkiem (można się teraz wyżyć!). Powinniśmy robić to dość długo, aż w cieście pojawią się pęcherzyki powietrza, bo tylko wtedy faworki będą cudownie chrupiące. 

Gotowe ciasto bardzo cienko rozwałkowujemy na kuchennym blacie, a następnie kroimy w długie i wąskie prostokąty. Każdy pasek na środku przecinamy i przewlekamy go przez otwór. 

Faworki smażymy w gorącym oleju na złoty kolor. Jeżeli ciasto zostało dobrze wybite, to powinny pojawić się w nich bąble. Moje jeszcze potrzebowało by się trochę nad nim poznęcać. :P Wystudzone chruściki posypujemy obficie cukrem pudrem i voilà! :)



Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

42 komentarze

  1. U nas też się mówi chruściki :D Co prawda je się takie tłuścioszki ale raz w roku kto by się tym przejmował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, raz w roku można sobie pozwolić ;)

      Usuń
  2. Pyszna faworkowa piramida!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie na zdjęciach jest to, co się z tej piramidy ostało - była trzy razy większa :D

      Usuń
  3. Widzę, że faworki królują na blogach:)) Pysznie wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, w końcu taki faworkowy mamy sezon! ;)

      Usuń
  4. wcale, ale to wcale nie mam wątpliwości, że rozpływają się w ustach:)
    p.s. na 1 zdjęciu jaka jest czcionka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło! ^^
      A czcionka to moja ulubiona Bickham Script Pro Regular.

      Usuń
    2. Właśnie za to ją lubię, ma świetny krój :)

      Usuń
  5. Oj tak! faworki uwielbiam, według mnie są smaczniejsze od pączków. Planuję robić w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czy smaczniejsze to nie wiem, pączki z różą według mnie są bezkonkurencyjne, ale faworki bezapelacyjnie tuż za nimi ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Trochę im jeszcze brakuje do ideału, ale dzięki ;D

      Usuń
  7. faworki... tłusty czwartek tuż tuż więc trzeba by coś pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już planuję od tygodni! W końcu takie święto dla łasuchów tylko raz w roku jest :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Haha, taki tort nawet wolę od tradycyjnego :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Haha, przecież masz już tyle fajnych! :P A do tych wystarczy surowe drewno sosnowe i bejca kasztanowa ;)

      Usuń
  10. Piękna góra faworków!! Sięgam po kilka i uciekam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam idealne :-) uwielbiam takie kruche :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój plan na ten weekend : faworki i pączki. Twoje wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wygląda podobnie, tylko rozłożyłem go sobie na dwa weekendy ;)

      Usuń
  13. wspaniała góra słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  14. faworki klasyczne uwielbiam, ale cydrowe polecam, mnie bardzo smakują:)
    piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zrobiłaś mi na nie ogromną ochotę, więc na pewno wypróbuję ;) I dziękuję za komplement :)

      Usuń
  15. Wyglądają wspaniale! Chętnie poczęstowałabym się! Bez faworków nie ma karnawału! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę, częstuj się ;D No i pewnie, że nie ma! Cóż to byłby bez nich za karnawał? jakiś podrabiany chyba :P

      Usuń
  16. Dzisiaj robiłam :) Twoje wyglądają perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Inaczej być nie mogło, chrust po prostu już taki wspaniały jest sam w sobie :D

      Usuń
  18. Oj lubię faworki, ale jadam je tylko raz w roku. Twoja wygladają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale chyba właśnie dzięki temu tak dobrze smakują :)

      Usuń
  19. Już w środę będą się smażyć ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie dzisiaj piekłam, twoje takie do schrupania i piękne foty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to wspaniale! I dzięki wielkie, miło mi, że się podobają :)

      Usuń