Belgijskie frytki

wtorek, 3 marca 2015

Cała tajemnica w przygotowywaniu idealnych frytek polega na ich podwójnym smażeniu i uprzednim moczeniu w wodzie z cukrem. Dzięki temu frytki pozostają chrupiące i na pewno nie będą nasiąknięte tłuszczem. Ważne jest również, by frytki smażyć partiami, jeżeli wrzucimy od razu dużą porcję ziemniaków, to zbytnio obniżymy temperaturę oleju, a frytki wchłoną większą ilość tłuszczu.

Składniki:
  • 500 g pokrojonych w grube słupki ziemniaków
  • 1 łyżka cukru
  • sól morska
  • olej do smażenia (przynajmniej 1l)
  • majonez czosnkowy lub sos aïoli do podania

Przygotowanie:


Uprzednio obrane i pokrojone ziemniaki zanurz w zimnej wodzie z łyżką cukru i odstaw na pół godziny. (To tajemny sposób na uzyskanie idealnych frytek belgijskich szefów kuchni). Następnie wodę odlej, a ziemniaki bardzo dokładnie osusz papierowym ręcznikiem.

W wysokim naczyniu zagrzej olej do temperatury 140°CPorcje ziemniaków podziel na dwie lub trzy i smaż osobno na małym ogniu, każdą przez dokładnie 8 minut aż frytki staną się szkliste. Wyjmij je, odsącz z nadmiaru oleju i rozłóż na papierze do pieczenia. Odstaw na minimum 15 minut. Po tym czasie zwiększ temperaturę oleju do 190°C i każdą partię frytek smaż przez kolejne 2-3 minuty, aż staną się pięknie brązowozłote. Na koniec odsącz z nadmiaru oleju, posyp solą i natychmiast podawaj. 


Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

66 komentarze

  1. O wodzie z cukrem do namoczenia frytek słyszymy pierwszy raz :) Szkoda, że jeść ich nie możemy, bo chciałybyśmy wiedzieć czy faktycznie są takie dobre :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tajemny sposób, chociaż o nim głośno w całym Internecie :P A chociaż jedną? Dla samej weryfikacji? :D

      Usuń
    2. Na jednej by się pewnie nie skończyło xD Ale serio, w ogóle typowych frytek nie robimy i ten sprytny sposób nas zaskoczył :)

      Usuń
    3. U mnie w sumie też są w sumie rzadkością, znacznie częściej piekę ziemniaki w piekarniku. ;) Ale jakbyście kiedyś miały zamiar je przygotować, to polecam ten trik ;)

      Usuń
  2. O nie, kocham frytki, a te wyglądają cudnie! Zrobię, zjem, ale o każdy dodatkowy gram na mojej wadze oskarże Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ależ jam niewinny! Poza tym kilka frytek nikomu nie zaszkodzi :D

      Usuń
    2. Raczej nie skończy się na kilku ;)

      Usuń
    3. No to nawet jak kilkanaście, to też się nic nie stanie :D Oczywiście jeśli tylko raz na jakiś czas :P

      Usuń
  3. nie wiedziałam o moczeniu w cukrze.
    Ziemniaki uwielbiam pod każda postacią, frytki wyglądają bardzo smacznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu są pięknie złociste, a niektórzy zalecają również ich wcześniejsze obgotowanie w posłodzonym wrzątku. ;)

      Usuń
  4. O, moczenie w słodkiej wodzie? A to ciekawostka :) Wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, trik sprawdzony i działa w stu procentach :)

      Usuń
  5. Moja córka zjadałaby wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jej się dziwić, w końcu frytki są takie dobre <3

      Usuń
  6. Frytki frytki... jak ja dawno ich nie jadłam..
    I nie skuszę się tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie frytki - ale kalorie mnie przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda, dlatego u mnie najczęściej goszczą frytki bez tłuszczu z piekarnika. Ale na takie raz na rok można sobie pozwolić ;)

      Usuń
  8. A cukru łyżka (jak w spisie produktów) czy łyżeczka (jak w opisie przygotowania) czy może nia ma to aż takiego znaczenia? Wody tyle by tylko przykryły frytki czy trochę więcej? :) muszę się wreszcie zebrać i zrobić takie frytki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łyżka, jak w spisie - już poprawiłem. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Zaś wody na tyle, żeby całkowicie przykryła ziemniaki. I zabierz się koniecznie, mam nadzieję, że wyjdą Tobie idealne :)

      Usuń
  9. Świetnw rady! Nie miałam pojęcia o tej wodzie z cukrem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny patent, dzięki temu nie chłoną tyle oleju i pięknie pieką się na złoto :) Niektórzy również zalecają wrzucić je na chwilę na wrzącą wodę (zamiast moczenia), ale jeszcze tego nie próbowałem.

      Usuń
  10. Świetny patent na moczenie w tej słodkiej wodzie. Na pewno wypróbuję, bo lubię frytki. Staram się ograniczać ale... co tam dla takich frytek zrobię wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam do wypróbowania, ten niepozorny trik daje świetne efekty. Wypróbowałem, inaczej bym nie polecał :)

      Usuń
  11. O matko! Ile z tym roboty, ale kurczę, zjadłbym. Nawet teraz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę jest, ale dzięki temu są własnie takie dobre :D

      Usuń
  12. Znam ten patent - tak zrobione frytki są boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to super, że też znasz! I tak, są najlepsze ;)

      Usuń
  13. Mieszkam w Belgii i bardzo często jemy domowe frytki, oczywiście dwa razy pieczone; ) Choć nie spotkałam się jeszcze w moczonych w wodzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwukrotne pieczenie to w końcu podstawa :) Może nie wszyscy stosują akurat tę technikę, mój kolega z Belgi twierdzi, że warto wrzucić je na wrzątek przed smażeniem. Pewnie wiele jest sposobów na uzyskanie idealnych frytek :)

      Usuń
  14. Moja mama zawsze moczyła je w wodzie z cukrem, ale nie sądziłam,że to tajemnica belgijskich frytek, tylko jakiś wymysł maminy ;) Dawno frytek już nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sądzę, że nasze mamy i babcie po prostu znają pewne kuchenne tajniki przekazywane pokolenia na pokolenie i dzięki temu tak dobrze gotują :) I kto wie, może jakiś Belg kiedyś przekazał tę wiedzę Twojej mamie? :D

      Usuń
  15. Mój Junior uwielbia frytki. Takich jeszcze nie robiłam i z chęcią spróbuje tego sposobu. Wyglądają bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, a na pewno nie pożałujesz, a Twoja Pociecha zapewne też będzie bardzo zadowolona :)

      Usuń
  16. Ojj, ale bym zjadła takie frytki... pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przepis zanotowany do wypróbowania- pięknie wyglądają, aż mi ślinianki zaczęły wariować:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Roboty może jest przy nich i dużo, przecież to w końcu podobno narodowa potrawa Belgów ale zawsze chętnie zjem i to sporo, jeśli mi ktoś takie zrobi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu wiadomo, że najlepsze dania zazwyczaj wymagają dużo pracy :) Ale to może nawet dobrze, bo dzięki temu takich frytek nie robi się codziennie :D

      Usuń
  19. Nie przepadam za frytkami, ale jeśli już się zdecyduję je przyrządzić (raz na 10 lat to robię ;p) to wykorzystam Twój przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie daj znać po tych 10 latach jak wyszły :D

      Usuń
  20. Rzadko jadam frytki, bo brzydzę się tych kupnych, te bym pożarła w oka mgnieniu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też stronię od tych kupnych i cieszę się, że frytki w moim wykonaniu są dla Ciebie tak apetyczne :)

      Usuń
  21. Bardzo cenne informacje. O takim sposobie nie słyszałam, a nabytą wiedzę wykorzystam przy najbliższym smażeniu frytek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bardzo proszę, na pewno wyjdą Tobie frytki idealne ;)

      Usuń
  22. Wyglądają idealnie!! Nie wiedziałam o moczeniu w wodzie z cukrem, muszę to wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ten sposób daje wspaniałe rezultaty :)

      Usuń
  23. o tak, to są najpyszniejsze frytki :) na pewno zrobimy je w domu. mniam

    OdpowiedzUsuń
  24. Pyszne , uwielbiam frytki :) aż zrobiłam się głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zrobiłam, smakują obłędnie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super! Bardzo się w takim razie cieszę! :D

      Usuń
  26. Skąd wiedzieć czy olej osiągnął odpowiednią temperaturę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trzeba mierzyć termometrem. Nie znam innego sposobu.

      Usuń
  27. Zrobione ! Małoletni bardzo zadowoleni ! Poza tym takie frytki ro właściwie slowfood w całej okazałości :)) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;) I fakt, takie frytki to już na miano fast-foodu nie zasługują ;)

      Usuń