Mule w białym winie

czwartek, 5 marca 2015

Mule w białym winie znajdują się w czołówce moich ulubionych dań. Są delikatne, nieprzegadane, czuć w nich powiew morskiej bryzy i aromat wina. Przepis na te mule poznałem w Brukseli, która słynie z najlepszych restauracji, podających je na każdym kroku. Moje mule bazują na klasycznym francuskim przepisie na mule po marynarsku (moules à la marinière), jednakże dodaję do nich również seler naciowy. Z taką właśnie interpretacją tego dania spotkałem się  w Belgii. Oczywiście do tradycyjnych muli nie może zabraknąć wspaniałych belgijskich frytek z grubo krojonych ziemniaków. Chrupiących i obowiązkowo podawanych z czosnkowym majonezem. Szykuje się prawdziwa uczta!

Mule w białym winie (na 2 porcje jako danie główne):
  • 1 kg świeżych muli
  • 3 drobno posiekane szalotki
  • 3 drobno posiekane ząbki czosnku
  • 2 laski selera naciowego, pokrojonego na kawałki
  • 1/2 natki posiekanej pietruszki
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 250 ml białego wytrawnego wina
  • łyżka masła
  • oliwa z oliwek

Mule wyszoruj dokładnie pod bieżącą wodą, zeskrob narośla i oderwij bisiory. Na koniec osusz i odstaw. Pamiętaj przy tym o wyborze wyłącznie świeżych, tj. nieotwartych muli. Jeśli muszle będą otwarte istnieje prawdopodobieństwo, że są już martwe. By to sprawdzić, należy nimi postukać o blat kuchennego stołu. Jeśli muszla się zamknie, znaczy, że nadal jest żywa. jeśli zaś pozostanie otwarta, to należy ją wyrzucić.

W dużym garnku rozgrzej oliwę z oliwek z łyżką masła. Następnie wrzuć czosnek i szalotkę i krótko podsmaż. Dodaj seler i smaż przez kolejne kilka minut. Teraz czas na wino! Wlej szklankę trunku, zwiększ ogień i doprowadź płyn do wrzenia. Do gotującego się wina, wrzuć mule i gotuj pod przykryciem przez 5-8 minut, aż muszle się otworzą. Co jakiś czas potrząsaj całym garnkiem i chociaż raz zamieszaj łyżką. Gdy wszystkie muszle będą już otwarte, wsyp posiekaną pietruszkę i ostatni raz potrząśnij garnkiem. Mule posyp świeżym tymiankiem i podawaj od razu z belgijskimi frytami z przepisu poniżej. Lampka wina też będzie jak znalazł. ;)





Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

42 komentarze

  1. Wyglądają na takie co je tylko jeść trzeba ;-) tez Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jadłam, brak mi odwagi,ale wyglądają naprawdę bardzo wykwintnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się kiedyś zdobyć na tą odwagę, na pewno nie pożałujesz ;)

      Usuń
  3. ojjj jadłabym! I te frytki też !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie rarytasy tutaj widzimy :) Nigdy ich nie jadłyśmy i raczej mule kojarzą nam się z jakąś mega drogą restauracją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, w Polsce może rzeczywiście nie są najtańszym daniem (ze względu na niełatwy dostęp do nich) ale od Portugalii po Belgię, to raczej jeden z tańszych morskich przysmaków. ;)

      Usuń
  5. Nigdy muli nie jadlam.. ciekawi mnie ich smak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie w końcu spróbować :)

      Usuń
  6. Ulubione danie mojej mamy :) A gdzie kupujesz świeże mule?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat udało mi się dorwać w szalenie niskiej cenie w Biedronce (był tydzień portugalski), ale świeże dostawy są zawsze w Makro i Auchan. No i czasami bywają również w dobrych sklepach rybnych, ale to już trzeba mieć szczęście. :)

      Usuń
  7. szczerze przyznam, że nigdy nie próbowałam muli.. ciekawe to danie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gorąco polecam, tego trzeba spróbować :)

      Usuń
  8. z chęcią byśmy spróbowały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwa uczta dla podniebienia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz już rozumiem kontekst frytek z poprzedniego posta ;) wszystko miało jakiś cel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Wszystko od początku było ukartowane :D

      Usuń
  11. Ja wolałabym bagietkę zamiast, skądinąd pysznych, frytek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bagietką też są super i można wtedy za jej pomocą wyjadać sos z dna talerza :D

      Usuń
  12. Bardzo eleganckie danie, z chęcią bym się poczęstowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi z tego powodu miło :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam to zmienić przy najbliżej okazji :)

      Usuń
  14. Wyglądają obłędnie! Jadłam kiedyś u znajomych, ale z bagietką. Sos, w którym ją moczyłam, wyśmienity.. aż ślinka cieknie. Sama nigdy nie robiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak! Maczanie bagietki w pozostałym sosie, to zdecydowanie najlepsza część :D

      Usuń
  15. Przyznam, że ja też nigdy nie jadłem i nie wiem czy potrafiłbym je przygotować tak żeby były smaczne, ale dzięki Twojemu przepisowi chyba będzie to wykonalne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To danie jest niezwykle proste i chyba nie da rady go zepsuć. Jedyne o czym warto pamiętać, to by nie gotować muli zbyt długo. :)

      Usuń
  16. wspaniałe mule przygotowałeś. pycha.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ładnie i smacznie wyglądają Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie miałam okazji robić takiego dania. Z chęcią bym spróbowała, ale największy problem stanowiłoby znalezienie muli, nie mam pojęcia gdzie w mojej okolicy mogłabym je kupić.
    Danie na zdjęciach prezentuje się świetnie i z chęcią bym go spróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, znalezienie muli, to dość spory problem w naszym kraju. Chociaż w dużych sklepach są dostępne. Np. w Makro mają świeże dostawy nawet dwa razy w tygodniu. Warto też wypatrywać w popularnych dyskontach - często się tam pojawiają podczas różnych tygodni tematycznych. Mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się je upolować ;)

      Usuń