Lemoniada lawendowa

czwartek, 13 sierpnia 2015

Będąc w te wakacje w Gdyni, zauważyłem, że panuje tam moda na lemoniadę z dodatkiem lawendy. Pewnego dnia, odwiedziwszy prowansalską śniadaniownię zapragnąłem spróbować tego napoju. Niestety okazało się, że w miejscu z lawendą w tytule zabrakło kwiatów i musiałem pocieszyć się tradycyjną - z cytryną. Po powrocie do Wrocławia postanowiłem więc sprawdzić, co mnie ominęło. Z pomocą przyszła mi Marta Dymek i jej przepis na lawendową lemoniadę, przygotowaną z kwiatowego naparu. Taki napój nie tylko wspaniale gasi pragnienie i orzeźwia ale także koi skołatane nerwy i uspokaja. Magiczna moc lawendy spowodowała, że niemal od razu po wypiciu szklaneczki, udałem się się na drzemkę, a wszechobecny upał przestał mi doskwierać. Polecam!


*

SKŁADNIKI

na 1 litr lemoniady

  • 2 czubate łyżeczki suszonej lawendy
  • 1 szklanka wrzątku
  • 1-2 łyżki cukru trzcinowego, miodu, syropu klonowego lub z agawy
  • 3 szklanki lodowatej wody
  • 1 cytryna, pokrojona na plasterki
  • kilka plasterków imbiru
  • garść listków mięty
  • kilka kostek lodu
*

PRZYGOTOWANIE

Lawendę zalej wrzątkiem, przykryj spodeczkiem i odstaw na 15 minut. Następnie napar wlej do dużego dzbanka i rozpuść w nim cukier lub inną substancję słodzącą.

Wlej zimną wodę, wrzuć plasterki imbiru i cytryny i dodaj miętę. Wymieszaj, wrzuć kostki lodu i ciesz się orzeźwiającą lemoniadą!
*





*
Przypominam również o głosowaniu w konkursie na najlepsze blogi z Dolnego Śląska! Zostałem zakwalifikowany do finałowej 20 (kulinarna 5), ale aby być numerem jeden, potrzebuję Twojej pomocy! Jeżeli podoba się Tobie to, co robię, to kliknij obrazek powyżej. W specjalnie przygotowanej aplikacji na Facebooku można oddać głos (codziennie jeden!) i przy okazji wygrać nagrody od Pasażu Grunwaldzkiego. Głosowanie trwa od 10 do 24 sierpnia. Z góry dziękuję! :)

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

32 komentarze

  1. Lemoniadę z chęcią wypijemy ale bez lawendy :) Nie przepadamy za nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale lemoniada bez lawendy byłaby po prostu zwykłą lemoniadą :P

      Usuń
  2. inspirująca lemoniada! musi być mega pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie tylko koi zmysły ale i pragnienie zaspokaja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamo, ależ to pięknie wygląda <3 a pewnie jeszcze lepiej smakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że smakuje również całkiem nieźle ;)

      Usuń
  5. I piękna i pachnąca i smaczna. Trzy w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow lemoniada z lawendą brzmi intrygująco ;> A te piękne zdjęcia bardzo kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I równie intrygująco smakuje! ;) I bardzo jest mi miło, że moje zdjęcia tak na Ciebie działają ;)

      Usuń
  7. Podoba mi się ta lemoniadka :-) super pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam jak jako dziecko robiłem lemoniady. Lawendowej nigdy nie piłem :-P.

    OdpowiedzUsuń
  9. Robiłam jakiś czas temu taką lemoniadę - obłędna. Bardzo ładny kolor i twoje podanie tego napoju przykuły moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że niesamowicie smakuje? :D I bardzo się cieszę Zulu, że moje podanie przypadło Tobie do gustu ;)

      Usuń
  10. .. prowansalska śniadaniownia.. hmmm brzmi jak miejsce idealne dla mnie :) Pyszna lemoniada, samo patrzenie gasi pragnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuza. Cieszę się, że moja lemoniada wywołuje takie odczucia. A ta śniadaniownia to miejsce absolutnie warte uwagi. Jak będziesz kiedyś w Gdyni, to wpadnij koniecznie do Lavenda Cafe na Starowiejskiej. ;)

      Usuń
  11. Kocham lemoniady, więc poproszę chociaż taką mniejszą buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cały parapet lawendy, muszę w końcu zrobić taką lemoniadę, do tej pory tylko suszyłam lawendę do słoiczka, ale w takiej wersji, nie wiem czemu wcześniej na to nie wpadłam, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Skoro masz taką domową "uprawę", to nie masz na co czekać ;)

      Usuń