Sakiewki z makaronem buraczanym, zieloną fasolką, kalarepą i chutneyem morelowym

poniedziałek, 24 sierpnia 2015


Ten przepis to zabawa jedzeniem. Z jednej strony prostota i minimalizm, z drugiej złożoność barw, tekstur i smaków. Moim celem było tutaj połączenie kilku pozornie niepasujących ze sobą kawałków układanki i wsadzenie ich do jednego worka (niemalże w sensie dosłownym - forma podania to w końcu sakiewka z papieru ryżowego). Makaron z fasoli mung zabarwiłem sokiem z buraka i zestawiłem z chrupiącymi fasolką i kalarepą. Warzywa zostały usmażone metodą stir-fry i doprawione pastą sezamową oraz sosem teriyaki. Kropkę nad "i" stanowi zaś morelowy chutney, który doskonale dopełnia całość dania. Zabawa teksturami opiera się na połączeniu gumowego papieru ryżowego i śliskiego makaronu z chrupiącymi warzywami oraz płynną atrakcją w postaci sosu. Przy nagryzieniu składniki łączą się i przenikają, tworząc prawdziwą eksplozję smaku.


*

SKŁADNIKI

na około 16 sakiewek

Makaron buraczany:
  • 200 g makaronu z fasoli mung
  • 300 ml soku z buraka
  • sól do smaku

Chrupiące warzywa:
  • 200 g zielonej fasolki szparagowej
  • 1 kalarepa
  • 1 łyżka pasty tahini
  • 2 łyżki sosu teriyaki
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka sezamu
  • szczypta płatków chili
Chutney morelowy:
  • 4 dorodne i miękkie morele
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1/4 łyżeczki płatków chili
  • 1 cm kłącza imbiru
  • sól do smaku

Dodatkowo:
  • około 16 arkuszy papieru ryżowego (jak do sajgonek)
  • około 16 łodyżek cienkiego szczypiorku
*

PRZYGOTOWANIE

Makaron

Sok z buraka zagotuj w rondlu. Wrzuć do niego makaron i gotuj, aż stanie się wiotki (około 3 minuty). Przykryj pokrywką, zdejmij z ognia i odstaw na kwadrans.

Po tym czasie przepłucz go pod bieżącą wodą i odsącz z jej nadmiaru. Ugotowany makaron możesz również posolić do smaku.

Warzywa

Fasolkę obierz i wrzuć na chwilę do osolonego wrzątku. Przepłucz następnie w zimnej wodzie i pokrój na mniejsze cząstki (o długości około 2 cm). Kalarepę również obierz i pokrój w paski o długości 2 cm.

W woku (lub na dużej patelni) rozgrzej olej kokosowy i wrzuć nań warzywa. Smaż przez 5 minut, a następnie zalej sosem teriyaki. Gotuj dalej, aż sos niemal wyparuje. Dodaj pastę tahini oraz sezam. Wymieszaj i dopraw solą do smaku.

Morelowy chutney

Na patelni rozgrzej olej kokosowy i wrzuć nań drobno posiekaną cebulę. Smaż, aż stanie się szklista. Wrzuć pokrojone na mniejsze cząstki morele. Dodaj ocet ryżowy oraz cukier trzcinowy i smaż na małym ogniu, aż do rozgotowania owoców (około 15 minut). Dodaj płatki chili oraz imbir. Posól do smaku.

Sos zmiksuj blenderem na gładko i ostaw do ostygnięcia.

Przygotowanie sakiewek

Arkusze papieru ryżowego namaczaj kolejno w letniej wodzie. Na każdy gotowy arkusz nałóż porcję makaronu, następnie warzyw, a na końcu polej odrobiną sosu. Brzeg papieru zwijaj do środka, formując sakiewkę. Zawiąż całość szczypiorkiem i odstawiaj na wilgotny talerz.

Sakiewki podawaj od razu. Przed spożyciem można je zamaczać w dodatkowej porcji sosu morelowego.

*




*
To już ostatni dzwonek, kiedy możecie na mnie zagłosować w konkursie Blog Day 2015! Zostałem zakwalifikowany do finałowej 5 najlepszych blogów kulinarnych na Dolnym Śląsku, ale aby być numerem jeden, potrzebuję Waszej pomocy! Jeżeli podoba się Wam to, co robię, to proszę o kliknięcie w plakietkę powyżej. W specjalnie przygotowanej aplikacji można oddać głos (codziennie jeden!) i przy okazji wygrać nagrody od Pasażu Grunwaldzkiego. Głosowanie trwa od 10 do 24 sierpnia. Z góry dziękuję! :)

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

22 komentarze

  1. Pychota! Uwielbiam wszelkie sakiewki- a te wyglądają znakomicie. Wydaje mi się, że zaskoczyłyby moich gości, gdybym poczęstowała ich takim smakołykiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pewno byliby mile zaskoczeni! Polecam to sprawdzić ;)

      Usuń
  2. cudowne danie! zachwycasz mnie coraz bardziej Twoimi pomysłami :)
    lekko, świeżo, kolorowo! do tego wegańsko <3 nic dodać, nic ująć! składam ukłony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak takie słowa mnie cieszą. Nawet nie masz pojęcia! Dziękuję ;)

      Usuń
  3. Jakie urocze maleństwa :D A my zamierzamy zrobić owocowe sajgonki i zobaczymy jak nam to wyjdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to fantastycznie wygląda, a ten makaron cuudny :) mam ochotę zabrać jedną i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż żałuję, że nie przeprowadzam się jednak do Wrocławia, bo wtedy liczyłabym na wspólne gotowanie - tym razem w takim właśnie stylu! Może jednak kiedyś i tak się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, wielka szkoda :( Ale myślę, że przy jakiejś sposobności się nam to uda ;)

      Usuń
    2. Jakbyś był chętny, podczas jakiejś wizyty w Wawie lub Toruniu... Kontakt masz ;)

      Usuń
    3. Jasne, jak tylko będzie ku temu okazja to dam znać ;)

      Usuń
  6. Wyszło to cudnie, kolorowo i jak zwykle elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie fajnie się bawisz jedzeniem. Jestem pod wrażeniem sakiewek :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłem zaszaleć, ale cieszę się, że moja zabawa znalazła Twoje uznanie ;)

      Usuń
  8. Ale cuda tworzysz w tej swojej kuchni! Te sakiewki wyglądają tak pięknie, że aż szkoda by było je zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda to by było dopiero ich nie zjeść, bo są takie dobre ;P

      Usuń