Nasz pierwszy wspólny piknik z CODZISW.MENU

środa, 16 września 2015

Lubicie pikniki? Ja bardzo! Szczególnie gdy organizowane są w tak zacnym gronie! Jeśli śledzicie mój fanpejdż, to na pewno wiecie, że w ubiegłą niedzielę wybrałem się do Warszawy, gdzie wraz z grupą szalonych blogerów z Codzisw.menu urządziliśmy najpyszniejsze wydarzenie końca lata. Nie wierzycie? Zobaczcie sami! ;)




Przez cały weekend wisiała nad nami groza deszczu i braku słońca. Jednak okazało się, że atmosfera była na tyle ciepła, że ogrzała nas wszystkich. Było wesoło, radośnie i oczywiście pysznie! Na czas pikniku ugościły nas Hocki Klocki nad Wisłą, a patronował nam Yelp Warszawa, który postarał się o dobrą reklamę i fenomenalne gifty.

Gotowała dla nas cała śmietanka Codzisw.menu: Wiktoria z Fill the Bowl - niekwestionowana królowa wegańskich i bezglutenowych smakowitości oraz współorganizatorka wydarzenia, Karolina z Vegeaddicted - jej bezjajeczna beza podbiła moje serce, Monika z Lunchoteki ze swoimi pysznymi fatayer i cudownymi muffinami totalnie nas zachwyciła, Małgosia z Karmelowy - dyniowe ciastka spod karmelowej ręki były tak pyszne, że żaden łasuch nie mógł im się oprzeć, Asia z W Kuchni Wieczorem - swoimi fenomenalnymi wytrawnymi tartami uratowała nas od przesłodzenia i oczywiście ja. ;)

W doborowej atmosferze spożywania tych pyszności toczyły się wyborne rozmowy, oczywiście wokół... jedzenia. Oprócz tego graliśmy w Uno, co wzbudziło nie lada emocje, śmialiśmy się bez liku i karmiliśmy wszystkich przybyszy. Jedno jest pewne! Nikt tego dnia nie wrócił do domu głody! Po pikniku udaliśmy się na dłuuugi spacer po warszawskiej starówce, aby spalić te wszystkie pochłonięte kalorie. Było naprawdę wspaniale i myślę, że poniższe zdjęcia mówią to same za siebie!






































  

Specjalne podziękowania należą się również: Julicie "Zyelpowej", która nie tylko ugościła nas pod swoim dachem, ale sprawiła, że podczas całego pobytu uśmiech nie schodził mi z twarzy, Michałowi, który był szarą eminencją całej inicjatywy i pomagał dopiąć wszystko na ostatni guzik, Kasi, za to że chciało się jej tarabanić ze mną aż do Warszawy, Wiktorii i Sławkowi za przemiły sobotni wieczór oraz wszystkim, którym nie tylko chciało się przybyć na piknik w ten pochmurny dzień, ale i ugotować te pyszne smakołyki! 

Do zobaczenia następnym razem!

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

10 komentarze

  1. Super inicjatywa ! Widać, że mimo kiepskiej pogody, wam dopisywał humor i świetnie się bawiliście :) A jedzenie wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Z taką ekipą żadna pogoda nie jest nam straszna :D I dziękuję bardzo w imieniu wszystkich gotujących ;)

      Usuń
  2. Tyle pyszności na raz, że nie wiedziałybyśmy czego najpierw spróbować :D Na pewno było wyśmienite jedzenie jak i towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wszystkiego naraz! My nie mieliśmy z tym problemu ;D

      Usuń
  3. Ojej, musiało być pysznie! Bardzo żałuję, że nie było mnie akurat w ten weekend w Warszawie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że Ciebie nie było. Ale myślę, że to nie ostatnia taka nasza inicjatywa ;) O kolejnych również dam Tobie znać ;)

      Usuń
  4. Świetne spotkanie, widać że było pysznie i wesoło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda, humory dopisywały, a pyszności było pod dostatkiem ;)

      Usuń
  5. Super inicjatywa :) I jakie pyszności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuzia w imieniu wszystkich gotujących ;)

      Usuń