Sałatka z kaszy gryczanej z pieczoną marchwią, ciecierzycą i serem feta

wtorek, 19 stycznia 2016

Często, gdy szykuję sobie boxy na uczelnię, wykorzystuję produkty, które zostały mi z obiadu. Tak zwykle kończą wszelkie kasze, makarony i ryże, których dziwnym trafem zawsze gotuję za dużo. Wtedy kilka warzyw, ulubiony ser lub mięso i fajny lunch jest gotowy. Tak było i tym razem. Nagotowałem kaszy gryczanej jak głupi, więc postanowiłem dorzucić do niej aromatyczną pieczoną marchew, trochę ciecierzycy, która została mi jeszcze z hummusu i ser feta, bo akurat poprzedniego dnia wykorzystałem pół kostki do naleśników ze szpinakiem. Akcja pt. sprzątanie lodówki zakończona sukcesem, a ja mam smaczny posiłek, który mogę zabrać ze sobą. Spróbujcie i Wy, bo sałatka wyszła miodzio!


*

SKŁADNIKI

na 1-2 porcje
Pieczona marchew:
  • 3 duże marchewki
  • ½ łyżeczki mielonej kolendry
  • ½ łyżeczki mielonego kuminu
  • ¼ łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka syropu klonowego
Sałatka:
  • 1 woreczek kaszy gryczanej
  • ½ szklanki ugotowanej ciecierzycy
  • ½ kostki sera feta
  • ½ szklanki czarnych oliwek
  • garść nasion słonecznika
  • sos z octu balsamicznego
*

PRZYGOTOWANIE


Marchew umyj, obierz i pokrój w słupki. Wymieszaj z przyprawami, oliwą i syropem klonowym. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 220°C i upiecz na półtwardo. Mnie to zajęło 25 minut.

Kaszę gryczaną ugotuj na sypko i ostudź. Upieczoną marchew połącz z kaszą i ciecierzycą. Dodaj pokruszony ser feta, oliwki i podprażony na suchej patelni słonecznik. Polej wszystko sosem z octu balsamicznego, wymieszaj i zamknij w pudełka lub zjedz od razu. ;)

*





*

Komplet pojemników na oliwę i ocet Annette wykorzystany do zdjęć dzięki uprzejmości klubu Westwing Home And Living.

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

22 komentarze

  1. Mmmm... Ostatnio na lunch mam same sałatki, więc chętnie wypróbuję i ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam, bo sałatka jest przepycha! :D

      Usuń
  2. Apetycznie wygląda:)podoba mi się kompozycja na zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć. Staram się, aby zdjęcia były coraz bardziej oryginalne ;)

      Usuń
  3. Wrocław raczy się wspaniałościami, jak widać. Już za miesiąc tam przyjadę ;) Poznań pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrocław zawsze się raczy dobrociami! A to głównie moja zasługa, haha xD
      No i gorąco zapraszam w nasze wrocławskie progi. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Zabieram Ci tą sałatkę, całą!: D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angie, znowu?! Ostatnio wszystko mi zabierasz! :P

      Usuń
  5. Wpraszam się na taką sałatkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę chyba w takim razie ją znowu zrobić, bo już śladu po niej nie ma :D

      Usuń
  6. Mniami, uwielbiam takie sałatki. Zwłaszcza do pracy na lunch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, na lunch są idealne! No bo w końcu ileż można jeść te kanapki? :P

      Usuń
  7. Szczególnie ta marchew z syropem klonowym musiała ciekawie smakować w połączeniu z kaszą gryczaną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, taka marchew jest przegenialna! Ale to nawet nie kwestia samego syropu, a przypraw w połączeniu z nim ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I tak ma być! W końcu jak coś jest dobre i zdrowe, to od razu smakuje lepiej :D

      Usuń
  9. Sałatka wygląda przepysznie! Ja gdy studiowałam, często brałam ze sobą sałatki z makaronem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie też mi się zdarza brać, zazwyczaj jest to czysty spontan i robię je z tego, co akurat mi się nawinie :D

      Usuń