Pieczone grejpfruty aromatyzowane rozmarynem i wodą różaną podawane z waniliowym kremem z nerkowców

piątek, 26 lutego 2016


Kolejny deser u mnie jest znów inspirowany cytrusami. Owocami bardzo charakterystycznymi dla zimy, a z drugiej strony kojarzącymi się ze słońcem i upalnym latem. Cytrusy to taki sposób na tę mroźną porę roku. Dzięki nim w kuchni pojawia się na chwilę słońce, którego w tym okresie tak bardzo nam brakuje. Szczególnie na przednówku rośnie na nie ochota, związana z zapotrzebowaniem naszego organizmu na witaminy i chęci spożycia czegoś kwaśnego. Przynajmniej ja to bardzo silnie odczuwam o tej porze. Dlatego dzisiaj postanowiłem przygotować dla Was pieczone grejpfruty, które były jednym z tych przepisów, który chodził mi po głowie już od bardzo dawna. Właściwie odkąd na mojej półce pojawiła się książka My New Roots Sarah Britton. Jednak dopiero teraz nastąpiła idealna pora by je upiec. Osobiście sparafrazowałem trochę oryginalny przepis, dodając między innymi wody różanej, która aż się prosiła o mariaż z rozmarynem i zastępując proponowane orzechy makadamia, orzechami nerkowca, które są tańsze i bardziej dostępne dla większości z Was. Pewnie myśląc, o pieczonych grejpfrutach jesteście zaskoczeni równie mocno, niczym ja za pierwszym razem. Ale zapewniam — to genialny pomysł na cudownie kwaśny, aromatyczny i zarazem rozgrzewający deser. Co więcej, w pełni roślinny i zdrowy. Cukru w przepisie jest stosunkowo niewiele, ale jego dodatek jest absolutnie konieczny. To on sprawia, że grejpfruty łagodnieją, a ich smak staje się bardziej stonowany i przyjazny. Przyprawy zaś oferują kompletnie nowy wymiar doznań i podczas pieczenia uwalniają cudowny aromat — w całym domu pachnie wyczekiwanym już latem!



*

SKŁADNIKI

na 6 porcji

Pieczone grejpfruty:
  • 3 grejpfruty
  • 3 łyżki cukru kokosowego*
  • 2 łyżeczki posiekanego rozmarynu
  • 1 łyżeczka wody różanej
  • ½ łyżeczki startego imbiru
Krem z nerkowców:
  • 150 g orzechów nerkowca
  • 2 łyżki syropu klonowego lub z agawy
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżeczka wody różanej
  • 2 szczypty soli morskiej
  • 100 ml wody
*Ja wykorzystałem palmowy. Myślę, że będzie tutaj pasował również muscovado lub zwykły trzcinowy.

*

PRZYGOTOWANIE


Pieczone grejpfruty

Cukier (palmowy trzeba najpierw posiekać) połącz z rozmarynem, imbirem i wodą różaną. Wymieszaj.

Grejpfruty sparz wrzątkiem i przekrój na połówki. Za pomocą noża ponacinaj miąższ przy błonkach i skórze (dzięki temu łatwiej będzie je jeść po upieczeniu). Grejpfruty ustaw na papierze do pieczenia i posmaruj przygotowaną mieszanką — po 1 łyżeczce na każdą połówkę owocu. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C i piecz aż zaczną pachnieć — około 10-15 minut. Wyjmij, odstaw do delikatnego przestygnięcia i podawaj z kremem.

Krem z nerkowców

Orzechy nerkowca namocz przez noc w przegotowanej wodzie. Następnego dnia wodę odcedź, a orzechy umieść w kielichu blendera.

Z laski wanilii wybierz ziarnka. Dodaj do orzechów wraz z syropem klonowym, wodą różaną, wodą i solą. Zmiksuj na możliwie jak najgładszy krem.

*






Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

22 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Wiem, dlatego musiałem go wypróbować :D

      Usuń
  2. Zabieram się za nie już od listopada :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chyba od lipca, ale w końcu się udało :D

      Usuń
  3. Osobiście z grejpfrutami mam tak że kiedyś ich nienawidziłam, ale ostatnio zaczęłam się do nich bardzo powoli przekonywać i na razie jestem na etapie zjedzenia ich w koktajlu;D Na takie grejpfruty, które serwujesz muszę jeszcze poczekać;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak to już z pewnymi smakami bywa, że trzeba do nich dojrzeć. U mnie grejpfruty wyjadane na świeżo łyżeczką są na porządku dziennym, więc już się przyzwyczaiłem do tego smaku ;)

      Usuń
  4. Przepis warty wypróbowania. Podoba mi się ten rozmaryn, on zawsze świetnie współgra z cytrusami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, rozmaryn świetnie sobie radzi w takich połączeniach :)

      Usuń
  5. Nawet ze zwykłych grejpfrutów potrafisz zrobić niesamowity deser :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to chyba w kuchni najfajniejsze, by umieć zrobić coś fajnego z jak najprostszych produktów. Takie przepisy niesłychanie mnie inspirują :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście pieczone grejpfruty to dla mnie coś zaskakującego, ale jestem bardzo ciekawa ich smaku. Super przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie ich smak po upieczeniu trudno opisać, stają się zdecydowanie bardziej aromatyczne i fajnie rozgrzewają. :)

      Usuń
  7. Uwielbiam pieczone grejpfruty! W takiej kombinacji musiały smakować wybornie :)
    A i nerkowce lubię dużo bardziej niż orzechy makadamia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, smakują niesamowicie i zdecydowanie warto je choć raz wypróbować w takiej wersji. :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy pomysł. Zachwyca wyglądem i napewno smakiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że przypadł on Tobie do gustu :)

      Usuń
  9. Twój wpis i przepis, z którego korzystałeś stał się inspiracją do lodów, które ostatnio zrobiłam. Lody z pieczonych grejpfrutów - bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mega! Bardzo się cieszę, że udało Ci się wykreować coś tak fajnego! :D

      Usuń