Niezły Dym

piątek, 24 czerwca 2016

Równo tydzień temu Niezły Dym otworzył wrota do swojej Świątyni Pizzy. Do tego momentu spekulacjom nie było końca. Każdy głodny wrocławianin, przechadzając się główną arterią miasta, zastanawiał się, co powstanie na pl. Teatralnym 1. Gdy napięcie sięgało zenitu, listonosz zapukał do mych drzwi i przyniósł zaproszenie. Tak! To w końcu się stało! Ekipa Happy Little Truck od dziś będzie serwować pizzę nie tylko ze swojego wszędobylskiego wozu! Radości mej nie było końca. Bo nie wiem, czy wiecie, ale najlepszą napoletanę można zjeść właśnie u nich. I nie ma w tym ani krzty lizusostwa z mojej strony.

Czemu to zawdzięczają? Przede wszystkim dwóm ogromnym pasjonatom — Maciejowi Gibowskiemu i Tomaszowi Ćwiszewskiemu, których podejrzewam o to, że musieli terminować u jakiejś włoskiej nonny, bo to, co robią z mąki i wody to czysta magia! Swoje podwoje rozpoczęli od realizacji marzenia o mobilnej pizzerii, o której pisałem już wcześniej, m.in. przy okazji mojej wizyty na Festiwalu Food Trucków i Zacnego Piwa. Dzisiaj zaś zrobili kolejny krok, osiedlając się na placu Teatralnym i chcą podbić serca wszystkich wrocławian swoją prawdziwą włoską pizzą.

Jestem pewien, że osiągną zamierzony cel, bowiem serwują coś, co ludzie doceniają — autentyczność i szacunek do produktu. Ciasto na pizzę przyrządzają według tradycyjnej receptury na zakwasie, które naturalnie dojrzewa przez kilkadziesiąt godzin. Następnie jest ono ręcznie wyrabiane i wypiekane przez 90 sekund w piecu szamotowym opalanym drewnem w temperaturze 500°C. Ta dbałość o szczegóły pozwala uzyskać idealny placek na cienkim kruchym spodzie z cudownie puszystym rantem. Jednak pizza to oczywiście nie tylko ciasto, ale również dodatki. W Niezłym Dymie będziemy mogli spróbować prawdziwej Margherity z oryginalnymi pomidorami San Marzano, rosnącymi na polach wulkanicznych na południe od Wezuwiusza i mozzarellą di bufala Campana z mleka bawolic. Oczywiście nie zabraknie tutaj również szlachetnej oliwy z oliwek i świeżej bazylii. Obok klasyki w menu stale pojawiają się nowe pozycje, m.in. CHORIZO z hiszpańską kiełbasą, BLU z gorgonzollą, czy PICANTE z papryczkami Jalapeños. Właściciele zdradzili również, że z czasem w karcie zawitają również ręcznie wyrabiane makarony.

Nie zamierzam się więcej rozpisywać, ponieważ uważam, że dobre jedzenie broni się samo. Chłopakom zaś ( jak i całej ekipie) życzę samych sukcesów na nowej drodze w gastronomii. Oby zrobili w naszym mieście niezły dym i pokazali wszystkim wokół, jak powinna wyglądać i smakować włoska pizza! Zdjęcia mówią same za siebie; wpadajcie licznie! ;)

*

W piecu trzeba czymś napalić.

Bo przecież nie ma dymu bez ognia.

Sos pomidorowy i oliwa z oliwek to podstawa każdej pizzy.

Uczymy się, jak poprawnie wyrabiać ciasto na pizzę!

Pizza gotowa!

... i hop do pieca!

Sprawcy całego „zamieszania”: Maciej Gibowski i Tomasz Ćwiszewski.

*

Niezły Dym
pl. Teatralny 1, Wrocław
Czynny codziennie od 12:00 do 22:00

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

0 komentarze