Kurczak Caprese zapiekany z mozzarellą, bazylią i pomidorami

środa, 19 kwietnia 2017

Kurczak Caprese to pomysł na ekspresowy obiad, który możemy wyczarować z zaledwie kilku składników. Mozzarella, pomidory, bazylia i soczysta pierś z kurczaka - to po prostu nie może się nie udać. Czeka nas 5 minut pracy (i to razem ze zmywaniem) i 20-25 minut oczekiwania. To zdecydowanie coś dla zabieganych osób. Takiego kurczaka możemy również przygotować, gdy zaprosimy naszych znajomych na wspólną kolację, bo chyba lepiej spędzić czas z nimi niż gotując samotnie w kuchni, prawda. ;)


*

SKŁADNIKI

na 2 porcje

  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 kulka mozzarelli
  • 1 pomidor
  • garść świeżych listków bazylii
  • 100 ml passaty (lub pomidorów w kawałkach)
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  • świeżo mielony pieprz
  • sól
*

PRZYGOTOWANIE


Piersi z kurczak umyj, osusz i oczyść. Natnij w kilku miejscach. Posól i popieprz. Pomidory oraz mozzarellą pokrój w cienkie plasterki. Powkładaj w nacięcia wraz z listkami bazylii.

Passatę wymieszaj z otartym ząbkiem czosnku, solą, pieprzem i posiekaną drobno bazylią.

Żaroodporne naczynie posmaruj oliwą z oliwek, wylej sos i ułóż piersi z kurczaka. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 220ºC. Piecz około 20-25 minut. Następnie posyp dodatkową porcją bazylii. Podawaj ze świeżym pieczywem.

*



Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

8 komentarze

  1. Zawsze jaramy się na te wszystkie przypieczone warzywka :D Pomidorki jak marzenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, chyba nawet bardziej niż samo mięso! :D

      Usuń
  2. Mięsko się dopieka, pachnie smakowicie! Nie mogę się doczekać! Domownicy(mama) już zaczyna niecierpliwie krążyć wokół piekarnika, wygląda to pociesznie :D Czuję,że zostanę na Twoim blogu na dłużej. Kiedy wydajesz książkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło! <3 Bardzo się cieszę i ślicznie dziękuję za Twój komentarz, aż się uśmiecham, czytając te słowa. :) Co do książki, to póki co jest na etapie planowania w mojej głowie. Cały czas myślę, jaki temat przewodni byłby najlepszy - za dużo pomysłów. ;) Ale takie słowa jeszcze bardziej mnie motywują do jej wydania. Dziękuję! :)

      Usuń
    2. O tak! Mission complete- udało się wywołać uśmiech! Może nie ograniczaj się do tematu przewodniego? Niech to będzie misz-masz z Twojego serduszka do naszych serduszek łasuchów!Książka prawdopodobnie zostanie bestsellerem, a ty będziesz mógł wydać drugą część- pomysłów masz pewnie na kilka(naście;D ).

      Usuń
    3. Super! :) Jest to jakiś pomysł! W sumie na blogu też jest misz-masz, który pokazuje, jaka jest moja kuchnia - niedefiniowalna. :D Może więc faktycznie nie warto się ograniczać. :)
      PS. Jak czytam Twoje słowa, to już mam ochotę biec do wydawcy! :D

      Usuń