Chodźmy do Restauracji Steak N' Roll na Restaurant Week!

środa, 18 kwietnia 2018

Kolejna edycja Festiwalu Restaurant Week właśnie ruszyła! Czy zarezerwowaliście już stolik dla siebie? Jeśli jeszcze nie, to mam dla Was kolejną smakowitą propozycję! Dzisiaj wpadniemy do Steak N'Roll na prawdziwą amerykańską ucztę! Pyszne nietuzinkowe zupy, kanapki z mostkiem wołowym, czy grillowane warzywa czekają na spragnionych potraw w niekoniecznie fine diningowym klimacie. Jeśli znudziły się Wam malutkie porcje na wielkich talerzach, to musicie wpaść do Steak N'Roll. Tutaj nie owija się w bawełnę i można najeść się do syta, szczególnie wybierając menu mięsne. Przeczytajcie moją relację i sprawdźcie sami, co pysznego czeka tutaj na Was!

Na początek o Festiwalu słów kilka

Restaurant Week to wspaniała okazja do celebrowania chwil, wspólnego odkrywania nowych, pysznych miejsc i korzystania z ciepłych dni poza domem. Dlatego tej wiosny zabierzmy bliskie nam osoby i Chodźmy! Podczas Festiwalu szefowie kuchni dają popis swoich kulinarnych możliwości w najlepszych restauracjach w Polsce. Wystarczy wejść na stronę www.restaurantweek.pl, wybrać miasto i cieszyć się 3-daniowym menu w świetnej cenie 49 zł od osoby. Śpieszcie się rezerwować stoliki, bo bardzo szybko znikają, a Festiwal już tuż tuż (18 – 30 kwietnia 2018)!



Steak N' Roll — szczypta Nowego Jorku we Wrocławiu

Steak N' Roll to stosunkowo nowe miejsce na kulinarnej mapie Wrocławia, które zadomowiło się w Kamienicy Pod Złotym Jeleniem. Jak twierdzą założyciele, ma ono oddawać nowojorski klimat i pokazać kuchnię amerykańską z najlepszej strony. W karcie znajdziemy steki, słynne kanapki Reubena (z pastrami i mostkiem wołowym) oraz burgery. Menu jest krótkie i na temat. To taki Nowy Jork w wersji instant. Mamy do wyboru kilka sandwichy, różne rodzaje steków, dwa burgery i klasyczne dodatki typu frytki i sałatki. Uważam, że każdy mięsożerca będzie zadowolony tym zestawem. Na sam Restaurant Week Steak N' Roll przygotowało dla swoich gości dwa rodzaje menu: pierwsze mięsne, które jest wizytówką restauracji i wegetariańskie, które zostało stworzone chyba z myślą głównie o tych, którzy chcą potowarzyszyć tym pierwszym. Co nie zmienia faktu, że obie wersje są bardzo dobre. Zresztą przekonajcie się sami.

Wnętrze restauracji Steak N' Roll.

Lemoniada ogórkowa (propozycja spoza menu festiwalowego).

Przystawka mięsna (Menu A)

Steak N' Roll powita nas zupa curry z kurczakiem i krewetkami, nawiązująca do mojej ukochanej Tom Kha Gai. Idealnie wyważona, nie za ostra, lecz przyjemnie pikantna i podkręcona kolendrą. Dla mnie świetna i jedyne, czego mogę żałować, to fakt, że nie ma jej w codziennym menu. Dlatego zdecydowanie warto wybrać się na nią podczas Restaurant Weeku.

Przystawka w Menu A: zupa curry z krewetkami i kurczakiem.


Przystawka wegetariańska (Menu B)

Po tak świetnej zupie curry można by pomyśleć, że szefowi kuchni — Mateuszowi Malinowskiemu trudno będzie zadowolić podniebienia wegetarian, ale nic bardziej mylnego! Krem szafranowy, który przygotował specjalnie z myślą o Festiwalu, broni się i to bardzo mocno. Jest przyjemny, wiosenny i ma cudowny słoneczny kolor. Dodatkowo szafran dodaje fajnej nutki orzeźwienia, co sprawia, że krem nie jest zbyt ciężki. To bardzo smaczne danie i widać, że ktoś tu ma dobrą rękę do zup.

Przystawka w Menu B: krem szafranowy z oliwą z nasturcji.

Danie główne mięsne (Menu A)

Danie główne to popisowy numer Steak N' Roll nawiązujący do klasycznej Reuben Sandwich, lecz podany z lekkim twistem. Dostajemy tutaj delikatną bułę maślaną własnego wypieku skąpaną w ziołowym sosie chimichurri. Do tego kapista kiszona, słodka kandyzowana cebulka, szwajcarski ser i najważniejszy element — delikatny mostek wołowy. Mięso jest tak kruche, że aż się samo rozpada pod naporem widelca; jest pełne aromatów i fantastycznie komponuje się z resztą składników. Dodatkowym plusem jest porcja, którą otrzymujemy — zdecydowanie nie jest to fine diningowy kawałeczek kanapki na wielkim talerzu, ale potężna buła, która zadowoli głodną osobę. To danie, na które z chęcią wpadnę do Steak N' Roll również poza Festiwalem.

Danie główne w Menu A: Steak Sandwich (bułka maślana własnego wypieku / kandyzowana cebula z chili / mostek wołowy peklowany 12 dni / ser szwajcarski / kapusta kiszona/ sałata frezyjska / sos chimichuri).

Danie główne wegetariańskie (Menu B)

W daniu dla roślinożerców otrzymujemy chrupiące sezonowe warzywa, m.in. kalafiora, brokuły, szparagi i pomidory serwowane z przyjemnym kremowym sosem, granitą z koziego mleka i pudrem z orzechów laskowych (ten puder to jest sztos!). Danie jest przyjemne, chociaż jako zadeklarowany mięsożerca bardziej bym je widział w formie dodatku do steka niż jako samodzielną potrawę. Jednak co by nie mówić, warzywa są naprawdę dobrze przyrządzone (jeśli lubicie je al dente), więc z pewnością zadowolą wegetarian.

Danie główne w Menu B: sałata z grillowanych nowalijek z granitą kozią.

Deser

Deser to intrygująca wariacja na temat karpatki. Na talerzu pojawia się krem waniliowy ukryty pomiędzy dwiema warstwami chrupiącego ciasta (niczym na faworki), otulony dodatkowo bezą włoską i polany sosem pomarańczowym. Mimo że według mnie sam krem miał ciut za dużo wanilii (przez co był delikatnie zbyt gorzki), to oceniam deser jako bardzo przyjemne słodkie zakończenie uczty. 

Deser: karpatka z chrustu z sosem pomarańczowym.

Podsumowanie

Steak N' Roll podczas Festiwalu Restaurant Week zaprezentuje dwa zupełnie różne menu. Pierwsze mięsne jest swego rodzaju wizytówką restauracji. Jest zdecydowane, męskie, z fajnymi klasykami amerykańskiej kuchni. Steak Sandwich z rozpadającym się delikatnym mostkiem wołowym to prawdziwa rozpusta. Kanapka jest tak potężna, że można się nią porządnie najeść. Do tego fenomenalna zupa curry, która na maksa rozpieści Wasze podniebienie. Menu wegetariańskie jest z drugiej strony bardziej delikatne, wyważone. lekkie i zupełnie przeciwstawne. Otrzymujemy świeży krem szafranowy o pięknej słonecznej barwie i przyjemne chrupiące warzywa z przepysznym sosem, granitą kozią i pudrem z orzechów laskowych. Ta opcja z pewnością zadowoli wszystkich niemięsożerców. Zdecydowanie polecam, jeśli chcecie się najeść do syta i wyjść z restauracji bardzo zadowoleni!

Na sam koniec chciałem jeszcze dodać taki wielgachny plus za obsługę. Do Steak N' Roll przyszedłem wprawdzie jako ambasador, więc to zwykle daje pewne fory, których zupełnie nie oczekuję, ale widząc jak kelner rozmawia i zachowuje się w stosunku do innych gości restauracji, byłem szalenie miło zaskoczony. Pełen profesjonalizm, wiedza o potrawach z całej karty (czasami zadaję trudne pytania) plus naprawdę przeolbrzymia taktowność spowodowała, że poczułem się oczekiwanym gościem i myślę, że nie tylko ja odniosłem takie wrażenie, widząc uśmiechy współbiesiadników. Brawo!



*

Steak N' Roll || Rynek 44, Wrocław

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

0 komentarze