Barcelona to jedno z 5 najchętniej odwiedzanych miast w Europie. Rocznie odwiedza ją (wg różnych szacunków) od 12 do 15 milionów turystów! Trudno się dziwić, gdyż stolica Katalonii to prawdziwa perła architektury. Niemalże każdy chce chociaż raz zobaczyć dzieła Gaudíego na własne oczy, przespacerować się uliczkami dzielnicy gotyckiej Barri Gòtic i poczuć klimat tego wyjątkowego miasta. Sam odwiedziłem Barcelonę niejeden raz i mimo, że mojemu sercu bliżej do Walencji, to jednak lubię tutaj wracać. Tym razem był to dłuższy wypad, podczas którego chciałem w pełni móc się nacieszyć stroną artystyczną, odwiedzić kilka muzeów, które dotychczas pominąłem i przede wszystkim w pełni podążyć śladami Gaudíego, podziwiając każdy jego projekt od wewnątrz. To mój obiektywny przewodnik, w którym pokazuję, co zobaczyć w Barcelonie naprawdę warto.
Niezależnie od tego, czy planujecie odwiedzić Barcelonę tylko na weekend, czy też spędzić tutaj więcej czasu, to myślę, że znajdziecie tutaj sporo wzkazówek oraz rad, jakie miejsca warto odwiedzić i jak się do tego wszystkiego zabrać. Nie ukrywam, że połowa przewodnika skupia się na Antonim Gaudí, który był głównym powodem mojej ostatniej wyprawy. Dlatego odwiedziłem wszystkie siedem jego niezwykłych projektów i uważam, że każdy z nich jest zdecydowanie warty zobaczenia. Zawarłem tutaj także kilka ciekawych muzeów oraz galerii dla miłośników sztuki i opowiedziałem pokrótce o najważniejszych punktach w mieście, których nie możecie pominąć. Mam nadzieję, że mój przewodnik: Co zobaczyć w Barcelonie? będzie dla Was przydatny i pomoże zorganizować wypad do tego pięknego katalońskiego miasta! A jeśli chcecie się dowiedzieć, gdzie smacznie zjeść w Barcelonie, to zapraszam do przeczytania wcześniejszego przewodnika.














Co zobaczyć w Barcelonie? – Punkty znane i lubiane
Poniżej zawarłem najważniejsze punkty, które zobaczyć w Barcelonie po prostu trzeba! Od pięknego starego miasta – Ciutat Vella z wyjątkową dzielnicą gotycką, przez zieloną oazę Parque de la Ciudadela, szemrane zakątki El Raval, plażę i stary port w dzielnicy La Barceloneta, aż po wzgórza Montjuïc i Tibidabo.
Ciutat Vella i Barri Gòtic

Ciutat Vella, czyli stare miasto to najstarsza dzielnica Barcelony, stanowiąca historyczne i kulturowe serce stolicy Katalonii. W jej skład wchodzą cztery główne części: Sant Pere, Santa Caterina i la Ribera, El Raval, La Barceloneta oraz Barri Gòtic – gotycka dzielnica będąca jej najbardziej charakterystycznym fragmentem. El Raval i Barcelonetę opisałem dalej, gdyż znacznie różnią się od pozostałego starego miasta.
Barri Gòtic, położona pomiędzy La Ramblą a Via Laietana, to labirynt wąskich krętych uliczek, średniowiecznych budynków i gotyckich kościołów. Najważniejszym zabytkiem jest bezsprzecznie Katedra Świętej Eulalii (Catedral de Barcelona) – monumentalna gotycka świątynia z XIII–XV w., poświęcona patronce miasta. Tuż obok znajduje się Plaça del Rei – historyczny plac otoczony gotyckimi budynkami wraz z Palau Reial Major – dawną rezydencją królów Aragonii. W Barri Gòtic warto także odwiedzić Plaça Sant Jaume, gdzie mieszczą się: ratusz – Ajuntament i rząd Katalonii – Palau de la Generalitat. A także ulicę Carrer del Bisbe z charakterystycznym neogotyckim mostkiem łączącym dwa budynki oraz Plaça Reial – plac królewski.
Warto przespacerować się również uliczkami El Born – stylowej dzielnicy z mnóstwem kawiarni, restauracji, butików i galerii, w której znajdziemy XIV-wieczną bazylikę – Basílica de Santa Maria del Mar i kilka ciekawych muzeów, jak: Muzeum Picassa, Museu Europeu d’Art Modern i Museu Moco. W Santa Caterina zaś znajdziemy duży targ spożywczy – Mercat de Santa Caterina oraz filharmonię – Palau de la Música Catalana.


























Parque de la Ciudadela i Arc de Triomf

Barcelona nie jest zbyt zielonym miastem (w porównaniu na przykład do mojej ukochanej Walencji), ale w centrum możecie znaleźć jedną zieloną oazę. Jest nią spory, ponad 30-hektarowy Parque de la Ciudadela, położony na tyłach dzielnic El Born, La Barceloneta i El Poblenou. Powstał on pod koniec XIX wieku po zburzeniu dawnej cytadeli (stąd nazwa). Zaprojektował go José Fontseré na wzór Ogrodu Luksemburskiego w Paryżu. Historia parku świetnie opisana jest w tym artykule.
Do parku prowadzi aleja Passeig de Lluís Companys, której początek stanowi piękny 30-metrowy łuk triumfalny – Arc de Triomf, zbudowany w 1888 z okazji wystawy światowej, będący wizytówką Barcelony. Parque de la Ciudadela zachyca bogatą roślinnością, kaskadą z fontanną i piękną architekturą. Na terenie parku znajduje się również siedziba parlamentu katalońskiego – Parlament de Catalunya. To idealne miejsce na odpoczynek po zwiedzaniu centrum miasta.




El Raval


El Raval to najbardziej kontrowersyjna część miasta. To jedna z dzielnic Ciutat Vella i totalne przeciwieństwo zadbanej i turystycznej Barri Gòtic. Od reszty starego miasta oddziela ją bulwar La Rambla. Na czym polega kontrowersja El Raval? Przede wszystkim na niezbyt dobrej reputacji. Dawniej była to dzielnica prostytucji i przestępczości. Ponaddto pełna imigrantów – obecnie ponad 50% populacji stanowią przyjezdni, przez co często nazywa się ją Barri Xino (dzielnicą chińską). Władze Barcelony od lat zmieniają charakter tego obszaru i z pewnością nie jest on już aż tak niebezpieczny. Jednakże nadal zachował swój unikalny charakter.
Współcześnie El Raval to przede wszystkim dzielnica artystyczna z bogatym życiem nocnym. Znajduje się tutaj ciekawe muzeum: sztuki współczesnej – Museu d’Art Contemporani de Barcelona, romański klasztor – Antic monestir de Sant Pau del Camp, dawny XV-wieczny szpital – Creu de l’Antic Hospital de la Santa Creu, w którym notabene zmarł Antoni Gaudí, Palau Güell – rezydencja Eusebiego Güella oraz oczywiście najsłynniejszy barceloński targ – Mercat de la Boqueria.
El Raval bezsprzecznie ma swój niepowtarzalny klimat. Trochę zaniedbany, nieco szemrany, ale niezmiernie ciekawy. Mimo że dzielnica przeszła dość sporą rewitalizację, to polecam zachować tutaj nieco większe środki ostrożności i uwagę. W dzień jest tu bezpiecznie, ale w nocy niektóre uliczki warto omijać. Chociaż sam widzę, jak ten obszar zmienił się na lepsze po wielu latach.


La Barceloneta i Port Vell

La Barceloneta to po Barri Gòtic najsłynniejsza dzielnica miasta. Od powstania była to dzielnica rybaków i żeglarzy. Później stała się terenem przemysłowym, a z czasem bardziej luksusową dzielnicą mieszkalną. Obecnie to głównie teren starego portu – Port Vell, przy którym cumują wypasione jachty i najsłynniejszej plaży w mieście. Warto zarówno przespacerować się jej uliczkami, jak i udać się na spacer promenadą: Paseig Joan de Borbó przy porcie oraz dalej przez Paseig Marítim de la Barceloneta przy plaży. To bardzo przyjemne miejsce na wieczorne spacery, pełna klimatycznych knajpek i restauracji. W okolicy znajduje się również duży food-court – Time Out Market Barcelona, oceanarium – L’Aquàrium de Barcelona oraz targ – Mercat de la Barceloneta.




Plaça d’Espanya

z Plaça de les Cascades
Na Plaça d’Espanya, czyli Plac Hiszpański warto wybrać się w drodze na Wzgórze Montjuïc. To największy plac w mieście i obok Plaça de Catalunya najważniejszy punkt orientacyjny. Sam w sobie nie jest może jakąś wielką atrakcją, ale znajduje się obok niego kilka ważnych punktów, jak: Arenas de Barcelona – dawna arena walk byków w stylu mauretańskim przerobiona obecnie na centrum handlowe, Torres Venecianes – wieże weneckie, tereny wystawowe po EXPO w 1929 roku i oczywiście górujący nad wszystkim pałac – Palau Nacional de Montjuïc.




Wzgórze Montjuïc


Wzgórze Montjuïc to największy teren zielony w Barcelonie. Górujące na wysokości 173 m n.p.m. stanowi świetny punkt widokowy, a ze względu na sporą ilość parków i ogrodów to idealne miejsce na spacery. Swoją nazwę Wzgórze Montjuïc (w tłumaczeniu: żydowskie wzgórze) zawdzięcza dawnemu cmentarzowi żydowskiemu, który znajduje się na jego terenie.
Na Wzgórzu Montjuïc można znaleźć całe mnóstwo atrakcji, dlatego warto poświęcić na tę okolicę chociaż jeden dzień podczas wizyty w Barcelonie. Do wzgórza z Placu Hiszpańskiego prowadzi fontanna – Font Màgica de Montjuïc wraz z Plaça de les Cascades – kompleks fontann zbudowany na wystawę EXPO w 1929 roku. Niestety od jakiegoś czasu są one wyłączone z użycia ze względu na problemy z wodą. Ale gdy byłem w Barcelonie 10 lat temu to robiły one naprawdę świetne wrażenie – kolorowe spektakle w rytm muzyki były naprawdę zjawiskowe. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze uruchomią je ponownie. Wyżej znajdziemy pałac – Palau Nacional de Montjuïc, w którym mieści się Muzeum Narodowe (Museu Nacional d’Art de Catalunya). Za nim zaś rozległe tereny sportowe, w tym stadion olimpijski z 1929 roku oraz zbudowane na Igrzyska Olimpijskie w 1992 roku liczne obiekty. Na wzgórzu znajdują się także: Fundació Joan Miró – muzeum poświęcone artyście, Poble Espanyol – wioska zbudowana na EXPO, pokazująca różne oblicza Hiszpanii, teatr grecki (Teatre Grec), Castell de Montjuïc – forteca z XVII wieku, liczne ogrody i parki, w tym botaniczny – Jardí Botànic de Barcelona, a także modernistyczny cmentarz – Cementiri de Montjuïc.
Wzgórze Montjuïc położone jest ok. 3 km od centrum miasta. Najlepiej dotrzeć do niego z Plaça d’Espanya i przespacerować się po jego terenach. Do fortecy dojeżdża kolejka – Telefèric de Montjuïc, którą warto przejechać się dla samych widoków. Przejazd w jedną stronę kosztuje 11€, w obie 15,30€. Jednak polecam wjechać tylko na górę, a w dół przejść przez piękne ogrody, zielone alejki, spojrzeć na port, a następnie wrócić ze wzgórza do centrum przez uliczki Sant Antoni i El Raval.










Wzgórze Tibidabo

Tibidabo to po Montjuïc najsłynniejsze wzgórze w Barcelonie i szczyt masywu Serra de Collserola o wysokości 512 m n.p.m. Nie uważam, żeby to było miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć w Barcelonie. Jednakże jeśli macie więcej czasu, to warto wybrać się tutaj z dwóch powodów: pięknego widoku na miasto (o zachodzie słońca musi robić świetne wrażenie!) i monumentalnego Kościoła Serca Jezusowego – Temple Expiatori del Sagrat Cor górującego na szczycie. Ponadto znajduje się tutaj najstarszy w Hiszpanii park rozrywki (Parc d’atraccions Tibidabo), który zbudowano w 1899 roku. Chociaż ten czasy swojej świetności zdecydowanie ma już za sobą.
Dotrzeć na Wzgórze Tibidabo można na kilka sposóbów. Pomijam wejście piesze dla śmiałków. Najwygodniejszy i najszybszy z nich to zdecydowanie metrem lini L7 na Avinguda del Tibidabo, a następnie autobusem V13 (lub pieszo) do stacji kolejki zębatej Funicular del Tibidabo. Tam na miejscu można kupić bilet w obie strony w cenie 13,50€. Jeśli jednak planujecie skorzystać z atrakcji parku, to warto kupić bilet łączony na stronie – wyjdzie taniej.















Co zobaczyć w Barcelonie? – Muzea warte uwagi
Barcelona naszpikowana jest muzeami i galeriami, w których można znaleźć dzieła największych katalońskich i hiszpańskich artystów oraz dowiedzieć się więcej o historii regionu. Od najbardziej znanych, jak muzeum katalońskie – Museu Nacional d’Art de Catalunya, czy Muzeum Picassa przez liczne muzea sztuki współczesnej – Museu Europeu d’Art Modern, Museu d’Art Contemporani de Barcelona i Fundació Joan Miró po mniej popularne, jak archeologiczne – Museu d’Arqueologia de Catalunya, morskie – Museu Marítim de Barcelona, dizajnu – Museu del Disseny de Barcelona, historii naturalnej – Museu de Ciències Naturals de Barcelona, etnologiczne – Museu Etnològic i de Cultures del Món oraz dawny szpital, będący również muzeum medycyny – Sant Pau Recinte Modernista. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie! Z pewnością trudno zobaczyć w Barcelonie wszystkie muzea w trakcie krótkiego pobytu, ale poniżej zawarłem moje top 3, których nie warto pominąć!
Sant Pau Recinte Modernista

Wszyscy jednogłośnie zachwycają się w Barcelonie architekturą Gaudíego. Jednakże warto nieco zboczyć z trasy i zajrzeć do Sant Pau Recinte Modernista – dawnego Szpitala św. Pawła, który jest moim zdaniem największą architektoniczną perełką tego miasta! Sam aż tak bardzo uwielbiam ten budynek, że postanowiłem tym razem zanocować z widokiem na to piękne dzieło katalońskiej secesji!
Sant Pau Recinte Modernista został zaprojektowany w latach 1902-1914 przez jednego z najwybitniejszych katalońskich architektów – Lluisa Domènecha i Montanera. Prace nad szpitalem później kontynuował jego syn – Pere Domènech i Roura aż do 1930 roku, gdy ukończono budowę. Dzieło to charakteryzuje się bogatą ornamentyką, kolorowymi mozaikami, bajecznymi witrażami, zdobionymi wieżyczkami i dachówkami. Walory estetyczne tego miejsca podkreślają piękne ogrody z palmami i drzewami pomarańczowymi, otaczające teren. Najbardziej zjawiskowy jest budynek administracyjny górujący nad licznymi pawilonami. W 1997 Sant Pau Recinte Modernista znalazł się na liście światowego dziedzictwa UNESCO
Sam szpital działał tutaj nieprzerwanie do 2009 roku, a od pewnego czasu udostępniony jest zwiedzającym. Na miejscu, poza podziwianiem archtektury, można także zapoznać się z historią medycyny, zobaczyć dawne sale chorych i dowiedzieć się więcej o przeszłości tego miejsca.
Bilety wstępu można bez problemu kupić na miejscu. Zwiedzających (na szczęście!) nie ma zbyt wielu. Ale można to także zrobić z wyprzedzeniem na stronie. Wejście kosztuje 18€. Na zwiedzanie warto poświęcić 2 godziny. Do szpitala można dotrzeć pieszo z Basílica de la Sagrada Família przez piękny deptak Avinguda de Gaudí lub dotrzeć metrem: linie L5 do stacji Sant Pau/Dos de Maig.

































Museu Nacional d’Art de Catalunya

Museu Nacional d’Art de Catalunya znajdujące się w neobarokowym pałacu Palau Nacional de Montjuïc to jedno z najciekawszych muzeów w Barcelonie. MNAC obfituje w największe dzieła katalońskich artystów, ale można tutaj znaleźć także liczne ekspozycje różnych hiszpańskich i europejskich twórców. Muzeum dzieli się na kilka części:
- Sztuka romańska (XI–XIII w.), gdzie znaleźć można freski z Kościołów Pirenejów (w tym pochodzący z kościoła Sant Climent de Taüll) oraz autentyczne drewniane ołtarze.
- Sztuka gotycka (XIII–XV w.) z obrazem Dziewica Konsellerów, Lluísa Dalmau.
- Renesans i barok (XVI–XVIII w.) z obrazami wielkich hiszpańskich mistrzów, jak: El Greco, Zurbarán, czy Velázquez.
- Sztuka nowoczesna i współczesna (XIX–XX w.), gdzie znajdziemy prace Salvadora Dalego, Picassa, a także meble Gaudíego.
Uważam, że miłośnicy sztuki nie mogą pominąć Museu Nacional d’Art de Catalunya na swojej liście! Bilet wstępu kosztuje 12€ i bez problemu można kupić go na miejscu lub na stronie. Na szybkie zwiedzanie należy poświęcić przynajmniej 2 godziny, ale można tu spędzić spokojnie i 4. Najłatwiej tutaj dorzeć metrem (linie: L1 i L3) na Plaça d’Espanya. Niezależnie od tego, czy planujecie wizytę w muzeum, czy też nie, to warto nawet podejść pod sam pałac w drodze na wzgórze Montjuïc.
























Fundació Joan Miró

Kataloński artysta Joan Miró to obok Salvadora Dalego mój ulubiony hiszpański twórca. Dlatego też nie mogłem nie ulec pokusie i nie odwiedzić galerii sztuki, w której można znaleźć jego najsłynniejsze dzieła. Szczególnie, że wcześniej nie miałem wystarczająco czasu na wizytę. Fundació Joan Miró została założona w w 1975 przez samego artystę i miała na celu zrzeszać młodych twórców, chcących eksperymentować ze sztuką współczesną. Muzeum posiada pokaźną kolekcję prac Miró: obrazy, rzeźby, tkaniny, ceramiki i tysiące rysunków. Zachwyca tutaj również nowoczesny budynek zaprojektowany przez Josepa Lluísa Serta. Dla miłośników surrealizmu i sztuki nowoczesnej to miejsce obowiązkowe!
Bilet wstępu do Fundació Joan Miró można bez problemu nabyć na miejscu lub na stronie w cenie 15€. Na zwiedzanie warto poświęcić 1,5-2h. Muzeum znajduje się w drodze na wzgórze Montjuïc i najłatwiej dotrzeć tutaj pieszo z Plaça d’Espanya.


















Co zobaczyć w Barcelonie? – Śladami Gaudíego
Sylwetki Antoniego Gaudíego specjalnie nie trzeba przedstawiać. Ten kataloński architekt był jednym z najwybitniejszych, jakie wydał świat i najważniejszym twórcą katalońskiego modernizmu. Jego eklektyczny styl, łączący secesję, gotyk, czy orientalizm z dużym wpływem inspiracji płynących z natury był jedyny w swoim rodzaju. Wybierając się do Barcelony nie sposób nie odwiedzić chociaż kilku jego projektów. Jednakże tutaj chciałem Wam pokazać, że Gaudí to nie tylko Sagrada Família, czy Park Güell, ale znacznie więcej. Dlatego jeśli myślicie, co zobaczyć w Barcelonie, aby wybrać się śladami jego twórczości, to dobrze trafiliście!
Basílica de la Sagrada Família

Basílica de la Sagrada Família, czyli Bazylika Świętej Rodziny to bezsprzecznie najważniejsze dzieło Gaudíego i najbardziej okazałe. Wizytówka Barcelony znana jest jednak przede wszystkim z niekończącej się budowy, która trwa bez przerwy od 1882 roku do dziś. Plany przewidują jej zakończenie w 2026 roku w 100-lecie śmierci archtekta, chociaż prawdopodobnie termin ten nie zostanie dotrzymany.
Wyjątkowość bazyliki wynika przede wszystkim z jej niedoskonale doskonałej formy. Gaudí, podobnie jak przy innych projektach, inspirował się tutaj naturą i jej niepowtarzalnością. Każdy element dekoracyjny jest tutaj osobno wyżeźbiony, aby podkreślić jego imprefekcjonizm. Ponadto Sagrada Família pozbawiona jest kątów prostych, niewystępujących w naturze. Nie brakuje tutaj również ważnych odniesień religijnych. Bazylika posiada: 3 fasady przedstawiające kolejne etapy życia Jezusa Chrystusa: Narodzenie, Mękę Pańską i Chwałę; 18 wież, które posiadają symboliczne znaczenie – 12 reprezentuje apostołów, 4 – ewangelistów, 2 – Maryję i Jezusa. Wnętrze kościoła zdobią kolumny, przypominające las, rozgałęziający się ku górze oraz piękne witraże, przez które wpadające światło buduje mistyczny charakter świątyni. Wyjątkowy również jest sam ołtarz – prosty w formie, pokazujący ukrzyżowanie na baldachimie przypominającym winorośl.
Odwiedzając Sagradę Famílię warto również wjechać na jedną z wież, z których roztacza się piękny widok i można zaobserwować bogate zdobionienia z bliska. Do wyboru są: Torre del Naixement – Wieża Narodzenia Pańskiego o wysokości 55 metrów, która powstała wg oryginalnego projektu Gaudíego oraz Torre de la Passió – Wieża Męki Pańskiej – zbudowana później i nieco wyższa – ok. 75 metrów. Każda z nich jest na pewno warta uwagi, ale należy zdecydować się na jedną. Moim zdaniem Torre de la Passió to ciekawszy widok ze względu na wysokość i panoramę miasta. Jeśli macie problem z wyborem to polecam ten artykuł.
Bilety można kupić na stronie i zdecydowanie warto zrobić to z wyprzedzeniem. Podstawowy bilet kosztuje 26€, jednakże warto dopłacić 10€ i wybrać wejście z wizytą na jedną z wież: Torre de la Passió lub Torre del Naixement. Te bilety należy zarezerwować z przynajmniej 2-tygodniowym wyprzedzeniem, gdyż ich pula jest mocno ograniczona. Na wieże może wejść tylko kilka osób w tym samym czasie. Na zwiedzanie wnętrza Sagrada Família należy poświęcić przynajmniej 45 minut plus dodatkowe 30 minut na wizytę na jednej z wież. Przy wybraniu opcji z wjazdem na górę, należy wejść do Sagrady odpowiednio wcześniej. Uwaga: na obie wieże wjeżdża się windą i pozostaje do pokonania tylko kilka schodów. Jednakże zejść już trzeba na własnych nogach przez ponad 400 wąskich schodów.






































Casa Milà – La Pedrera

Casa Milà zwana przez mieszkańców Barcelony La Pedrera – kamieniołom – to ostatni projekt Gaudíego (nie licząc krypty w Colonia Güell i jego dalszej pracy nad Sagradą Famílią, która całkowicie go pochłonęła). Budynek ten powstał na zlecenie przedsiębiorcy – Pere Mili oraz jego bogatej współmałżonki – Roser Segimon i stanął w reprezentacyjnym miejscu na rogu ulic Passeig de Grácia i Provença w dzielnicy Eixample. Casa Milà uważa się za najbardziej dojrzały projekt Gaudiego, a jednocześnie budzący spore kontrowersje w czasie, w którym powstawał.
La Pedrera była budowana w latach 1906-1910 i z założenia miała przyćmić inne kamienice znajdujące się na Passeig de Grácia. Gaudí otrzymał tutaj nieograniczony budżet i wolną rękę w projekcie, który na owe czasy był bardzo prowokacyjny. Nie obyło się od rozpraw sądowych ze względu na zbyt dużą kubaturę i filary, które wylądowały na chodniku niezgodnie z ówczesnym prawem budowlanym oraz ze względu na problemy z płatnościami ze strony inwestorów. Mimo trudności Casa Milà powstała, będąc jednym z najokazalszych projektów archtekta. Gaudí tak, jak wcześniej inspirował się tutaj naturą. Jego budynek pozbawiony lini prostych z falistą fasadą stał się jedynym w swoim rodzaju obiektem. Śmiałość projektu podkreślają również słupowo-belkowa konstrukcja, balkony z kutego żelaza, przypominające dzikie zagajniki, paraboliczne łuki dachu, jak i surrealistyczne wręcz kominy wentylacyjne, które przypominają wojowników na placu boju.
Wnętrze Casa Milà moim zdaniem jest jednym z ciekawszych. Po odrestaurowaniu budynku i otwarciu go dla zwiedzających zdecydowano o odtworzeniu zachowanego mieszkania z początku XX wieku, co pozwala na poznanie ducha przeszłości. Wizytującym umożliwia się także obejrzenie charakterystycznego poddasza z ceglanymi łukami, gdzie znajduje się Espai Gaudí – wystawa poświęcona życiu i pracy Gaudíego. Wisienką na torcie jest olbrzymi dach z kominami, będący labiryntem schodów. Roztacza się z niego piękny widok na miasto.
Zwiedzanie La Pedrery najlepiej zarezerwować z wyprzedzeniem. Bilety można nabyć na stronie w cenie 29€ i oferują one pełen dostęp do części przeznaczonej do zwiedzania. Najlepiej udać się tutaj z samego rana na 9:00, kiedy odwiedzających jest najmniej i z dachu można obserwować Barcelonę budzącą się do życia. Ciekawą opcją może być również zwiedzanie nocne w cenie 39€ wraz z pokazem videomappingu na dachu. Na wizytę warto poświęcić 1,5 godziny.




































Casa Batlló

Casa Batlló, to obok Casa Milà najbardziej znany projekt Gaudíego. Jednakże sam nie do końca rozumiem, dlaczego najbardziej oblegany. Nie chcę tutaj umniejszać wielkiemu artyście, bo oczywiście jest piękny i warty zobaczenia, ale moim zdaniem nieco przeceniany. Najciekawszym elementem Casa Batlló jest zdecydowanie piękna fasada. Budynek jest bogato zdobiony kolorowymi kawałkami ceramiki i potłuczonymi kaflami i obfituje w liczne elementy nawiązujące do motywów zwierzęcych: dach z rybich łusek, smoczy taras, czy balkony z kości (stąd również budynek często nazywa się Casa dels Ossos – Dom Kości). Jednakże samo wnętrze domu, organizacja zwiedzania i tłumy sprawiają ogromny zawód. Ale zacznijmy od historii!
Casa Batlló znajdujący się na Passeig de Gràcia w dzielnicy Eixample został zbudowany w 1877 roku. Po tym jak kamienicę zakupił Josep Batlló i Casanovas jego przebudowę zlecono Antoniemu Gaudíemu, który był już w tym czasie znanym architektem. Trwała ona w latach 1904–1906 i z pewnością znacznie przekroczyła oczekiwania. Na pierwszym piętrze swoje miejsce znalazła rezydencja rodziny Batlló, którą zdobi przeszklona galeria wsparta na kolumnach z witrażami. Wyższe kondygnacje zdobią balkony, przypominające karnawałowe maski. Budynek zaś wieńczy dach o nieregularnym falistym kształcie oraz cylindryczna wieżyczka z kopułą zakończoną krzyżem i rząd stożkowych kominów ozdobionych kaflami. W Casa Batlló znajdziemy również piękny dziedziniec z klatką schodową, pokryty białymi, błękitnymi i ciemnoniebieskimi płytkami ceramicznymi.
Bilety do Casa Batlló należy zakupić z wyprzedzeniem na konkretną godzinę na stronie. Cena jest dość spora: od 29€ do nawet 37€ w zależności od pory dnia i roku. Jednakże tutaj uwaga: są to ceny za wejście typu Blue, które uniemożliwia wejście na dach. Jeśli zależy Wam na wejściu na taras, to należy zakupić wersję Silver, która jest dodatkowo droższa o 5€. Istnieją również opcje Gold oraz Platinum, których cena jest wyższa od wersji podstawowej o kolejno 10€ i 20€. W wersji Gold wliczona jest rezydencja rodziny Batlló (a w zasadzie jeden duży salon), dostęp do dawnego pomieszczenia concierge’a i tablet z rozszerzoną rzeczywistością. Moim zdaniem totalnie nie warto. Na zwiedzanie Casa Batlló wraz z tarasem należy poświęcić 1-1,5 godziny. Dodatkowo polecam wybrać się tutaj od razu po otwarciu, aby uniknąć tłumów.
No i właśnie, skąd mój zawód? Casa Batlló to z pewnością piękny dom warty zobaczenia, ale ceny są wyższe niż na przykład do równie popularnej Casa Milà, a moim zdaniem nie oferują niczego, za co warto byłoby tyle zapłacić. (W Casa Milà oglądamy wyposażone pomieszczenia, mamy więcej przestrzeni i piękny duży taras). Zwiedzanie poza główną częścią z charakterystyczną galerią polega na przechodzeniu między pustymi pomieszczeniami i wspinaniu się po klatce schodowej, na której jest multum ludzi. Casa Batlló można byłoby zobaczyć w 30 minut, ale ze względu na zbyt dużą ilość wpuszczanych osób trwa to dwa razy dłużej. Większość czasu spędza się na staniu w kolejce. Dodatkowo wielu turystów decyduje się na zwiedzanie w pakiecie Gold i chodzą oni z tabletami niczym zombie. Zamiast podziwiać piękno budynku, są wpatrzeni w ekran (no cóż, ich wybór, ale poza tym nie wiedzą, co się dzieje w otoczeniu). Oferowane są także inne liczne atrakcje z wideo projekcjami, które są moim zdaniem totalnie zbędne i nie mają nic wspólnego z Gaudím poza nazwą. To również jedyne miejsce, gdzie w Barcelonie spotkałem się też z nieuprzejmą obsługą (rozumiem zmęczenie turystami, no ale jednak to ich praca). Dodatkowo dziwny system biletowania, liczne dopłat za różne pakiety i dzielenie osób zwiedzających na tych, co zapłacą więcej (specjalne strefy wewnątrz), sprawia tutaj wrażenie, że Casa Batlló to przede wszystkim maszynka do robienia pieniędzy. Dlatego jeśli rozważacie, czy wybrać się do Casa Milà, czy Batlló, to zdecydowanie wybierzcie ten pierwszy. Piękną fasadę można zobaczyć za darmo. 😉














Palau Güell

Palau Güell to moim zdaniem jeden z ciekawszych projektów Gaudíego. Mroczny, z wpływami gotyku, secesji, a także orientu i stylu Mudejar (połączenia elementów chrzecijańskich i islamskich). Zdecydowanie wyróżniający się na tle pozostałych. Zbudowany w dzielnicy El Raval Pałac Güell to jeden z pierwszych projektów Gaudiego. Jego budowla trwała w latach 1886–1888 i powstała na zlecenie Eusebiego Güella. Już od wejścia zachwyca tutaj surowa monumentalna fasada ze zdobieniami z kutego żelaza, a także dwie paraboliczne bramy. Wchodząc głębiej, poczujemy się nieco jak w średniowiecznym zamku, w którym Gaudi z finezją przeplata style. Centrum stanowi salon z paraboliczną kopułą, przypominającą niebo pod osłoną gwiazd. Pomieszczenia zdobią ornamenty z drewna i żelaza, marmurowe kolumny, meble według projektu samego architekta oraz witraże. Moim ulubionym elementem jest jednak dach z finezyjnymi kominami w kształcie kolorowych grzybów, ozdobionych kaflami w stylu trencadís.
Bilet wstępu do Palau Güell kosztuje 12€, czyli ponad dwukrotnie mniej niż do Casa Milà czy Batlló. Wizytę na konkretną godzinę najlepiej zarezerwować na stronie. Chociaż nie powinno być problemów, aby kupić bilet przed wejściem. Do pałacu wpuszczana jest ograniczona liczba osób o danej porze. Dzięki czemu zwiedzanie odbywa się bez tłumów. Dotrzeć tutaj można najłatwiej pieszo z Plaça de Catalunya przez La Ramblę. Na zwiedzanie warto poświęcić 1,5 godziny.






























Casa Vicens

Casa Vicens to pierwszy projekt Gaudíego w Barcelonie i drugi po El Capricho w Comillas w Kantabrii. Dom powstał na zlecenie barcelońskiego maklera giełdowego – Manuela Vicensa w latach 1883–1888 w dzielnicy Gràcia. Obok Torre Bellesguard to najmniej znane dzieło architekta i na szczęście dużo rzadziej odwiedzane! Mimo tego zasługuje na uwagę i chociaż widać, że Gaudí w tym projekcie dopiero poszukiwał swojego stylu (bardzo różni się od pozostałych jego dzieł) to moim zdaniem to jego najpiękniejszy dom.
Casa Vicens uważa się za manifest architekta i początek barcelońskiej secesji. Na pierwszy rzut oka widać tutaj mocną inspirację stylem neomauretańskim (prawdopodobnie inspiracją była Alhambra) i neogotyckim. Budynek formą przypomina baśniowy arabski pałac. Fasada z kamienia w kolorze ochry zdobiona jest kaflami z kwiatowymi motywami, które przeplatają się z cegłą. Zdecydowanie zachwyca tutaj feeria barw, co w połączeniu z mauretańskimi oknami i pięknym ogrodem tworzy bajkowy klimat. Wnętrze Casa Vicens obfituje w odniesienia do natury: aksamitki, gałęzie, palmy i goździki zdobią ściany oraz sufity. Także pomieszczenia na parterze wychodzą na ogród, dając poczucie kontaktu z naturą. W szczególności zachwycająca jest palarnia z niebieskim sklepieniem, przypominającym palmy daktylowe.
Bilet do Casa Vicens w cenie 21€ można zakupić z wyprzedzeniem na stronie lub na miejscu. Mimo że wejściówki obowiązują na konkretne godziny, to nie powinno być problemu z wejściem o innej porze (ja byłem godzinę przed czasem). Dom nie jest tak tłumnie odwiedzany przez turystów, jak pozostałe 3 wyżej i można tutaj z pewnością odpocząć i nacieszyć się pięknem projektu Gaudíego. Na zwiedzanie wystarczy godzina, chociaż można tutaj ze spokojem spędzić więcej czasu w otoczeniu pięknej roślinności. Najłatwiej dotrzeć tutaj linią metra L3 do stacji Fontana lub L7 do stacji Pl. Molina.



























Torre Bellesguard

Torre Bellesguard, czyli wieża Bellesguard to najmniej znane dzieło Gaudíego. Casa Figueras, jak ją również się nazywa, jest znacznie oddalona od centrum, w dzielnicy Sant Gervasi – La Bonanova, u podnóża wzgórza Collserola (znanego ze szczytu Tibidabo), co ma swoje plusy. O jej istnieniu wiedzą tylko nieliczni i niewielu turystów decyduje się na odwiedziny, dzięki czemu można ją zobaczyć w bardzo kameralnej atmosferze i nadaje to wizycie ekskluzywności.
Historia Torre Bellesguard sięga XV wieku, kiedy to na jej miejscu istniał średniowieczny zamek króla Aragonii – Martína I el Humano. Wprawdzie dawna średniowieczna budowla nie przetrwała do dzisiejszych czasów, ale można zobaczyć dawne mury zamku. W 1900 roku Jaume Figueres – przyjaciel Gaudíego zakupił teren dawnej posiadłości i zlecił architektowi zbudowanie nowego dzieła. Budowa trwała przez 9 lat. Gaudí postanowił uszanować historię tego miejsca i zachować jego średniowieczny charakter. Torre Bellesguard wyjątkowo, jak na dzieło katalońskiego architekta ma proste linie. Gotyckie ściany zostały pokryte łupkiem kamiennym, a budowlę ozdabiają witraże, balkony i liczne symbole religijne. Wnętrze Casa Figueras zostało wykonane już w modernistycznym duchu – okna zdobią kolorowe witraże, a ściany kafle z elementami fauny i flory. Wokół posiadłości znajduje się również przyjemny ogród z fontanną oraz ruiny dawnego zamku.
Bilety na konkretną godzinę można kupić na stronie. Z audioprzewodnikiem cena wynosi €12, z przewodnikiem zaś €21. Mimo że sam zdecydowałem się na wersję audio, to i tak przewodnicy na miejscu dużo opowiadają i oprowadzają po posiadłości. Wizyta jest kameralna i bardzo sympatyczna. Zwiedzanie trwa ok. godziny, w tym 30 minut wewnątrz samej wieży. Do Torre Bellesguard można dostać się z Plaça de Catalunya autobusem V13 lub linią metra L3 na Penitents i podjechać autobusem H2.
























Park Güell

Park Güell to zdecydowanie najsłynniejszy park w Barcelonie. Eusebi Güell zadowolony z pracy Gaudíego nad jego domem (Palau Güell) postanowił zwrócić się do niego z prośbą o zbudowanie eksluzywnego osiedla mieszkaniowego. Prace trwały w latach 1900-1914. Niestety projekt nie uznał uznania wśród barcelońskiej burżuazji, a Gaudí prac nie ukończył – finalnie powstało tylko 5 domów. W 1922 roku teren został wykupiony przez miasto i stał się publicznym parkiem, który możemy obecnie podziwiać.
Park łączy w sobie piękno architektury, sztuki i natury. Jego centralną częścią jest duża esplanda w formie teatru greckiego z charakterystyczną falującą mozaikową ławką, która ją otacza. Pod nią znajduje się Sala Hipòstila – otwarta hala z 86 kolumnami w stylu doryckim i mozaikowym sufitem, do której prowadzą ozdobne schody ze znaną rzeźbą smoka (El Drac). Przy wejściu znajdują się dwa ozdobne pawilony, jeden z nich to Casa del Guarda – planowany dom portiera. Charakterystyczne są również liczne portyki, jak Pòrtic de la Bugadera oraz kamienne wiadukty. W parku swój dom zaplanował również Gaudí; obecnie mieści się w nim muzeum archtekta. Poza centralną częścią Parku Güell warto również wspiąć się wyżej na ozdobne tarasy po których zostały wytyczone liczne ścieżki. Można tam podziwiać piękno natury i wspaniałe widoki z góry.
Bilety na stronie w cenie 18€ (sam kilka miesięcy temu zapłaciłem 10€) warto kupić z kilkudniowym wyprzedzeniem. Na miejscu może to być już niemożliwe ze względu na ograniczoną ilość osób w parku. Do Parku Güell z Plaça de Catalunya najłatwiej dotrzeć metrem – L3 do stacji Lesseps i przejść kawałek. Bezpośrednio zaś dowiezie Was tutaj autobus linii 24. Na zwiedzanie parku warto poświęcić 2 godziny.





























Mapa: Co zobaczyć w Barcelonie?
Co zobaczyć poza Barceloną? – Pomysły na wycieczkę
Zobaczyć w Barcelonie warto naprawdę sporo! Jednakże stolica Katalonii bywa męcząca, dlatego poniżej mam dla Was kilka punktów, które mogą być doskonałym pomysłem na jednodniową wycieczkę poza miasto!
Girona

Jeśli już Was trochę zmęczy tłoczna Barcelona, to warto wyskoczyć do Girony! Pewnie wielu z Was traktuje Gironę tylko jako sposób dotarcia do stolicy Kataloni ze względu na pobliskie lotnisko, na które można dolecieć tanimi liniami, jednakże warto dać temu miastu szansę! Sam żałuję, że na zwiedzanie Girony nie miałem zbyt wiele czasu, będąc tutaj tylko na pół dnia i jeden wieczór i nie myślałem, że aż tak mnie oczaruje.
W Gironie życie płynie wolniej, jest cicho i spokojnie. Średniowieczna zabudowa starego miasta sprawia wrażenie jakby czas się tu zatrzymał. Ze względu na to, że Gironę tak naprawdę tylko musnąłem i nie miałem szansy lepiej zanurzyć się w to piękne miasto, nie będę tutaj się wymądrzał, co warto zwiedzić, ale na pewno warto przespacerować się mostami nad Riu Onyar, gdzie nad rzeką znajdują sie kolorowe domy i pobłądzić uliczkami Barri Vell. Nad miastem góruje piękna katedra – Catedral de Santa Maria oraz zachowane mury miejskie – Muralles de Girona. Znajduje się tutaj także ciekawa dzielnica żydowska – El Call, będąca średniowiecznym gettem.
Sam do Girony z pewnością wrócę, aby poznać to miasto lepiej. A Was zachęcam do odwiedzin – naprawdę warto! Z Barcelony można się tutaj dostać pociągiem z dworca Sants w 40 minut już od 18€.












Figueres

Figueres to kolejne urlokliwe katalońskie miasteczko warte uwagi, które powinien odwiedzić każdy miłośnik twórczości Salvadora Dalí. Jest to jedno z miast tak zwanego Trójkąta Dalego, w którym znajduje się muzeum mistrza – Teatre-Museu Dalí. To prawdziwa surrealistyczna świątynia sztuki, w której mieści się ok. 360 prac artysty. Dlatego, jeśli macie nieco więcej czasu, to koniecznie wybierzcie się do Figueres. Dużo więcej napisałem w kolejnym wpisie.
Do Figueres najłatwiej dotrzeć zdworca Sants w Barcelonie do stacji Figueres-Vilafant. Podróż zajmuje ok. godziny. Bilet w jedną stronę to koszt od 27€, a w obie od 44€. Bilety można nabyć u operatora renfe.



Cadaqués

Cadaqués to moim zdaniem nieodkryta perła Katalonii i chyba najpiękniejsze miasteczko Costa Brava. Ten niewielki kurort znajduje sie pomiędzy górami na półwyspie Cap de Creus, nieopodal granicy z Francją. Cadaqués sprawia wrażenie sennej wioski rybackiej, w której czas się zatrzymał. Powoli falujące łodzie w zatoce, labirynty białych domów z czerwonymi dachami, oliwne gaje na zboczach gór, morska bryza, cisza i błogi spokój. Niedaleko Cadaqués znajduje się Portlligat – malutka wioska znana z domu, w którym mieszkał wraz z Galą Salvador Dalí. Uważam, że warto tutaj przyjechać na dłużej niż na jeden dzień. Dlatego jeśli będziecie planować dłuższy pobyt w Katalonii, to koniecznie weźcie to pod uwagę. O Cadaqués, Portlligat i Casa-Museu Salvador Dalí napisałem więcej w kolejnym przewodniku.
Do Cadaqués można dotrzeć z Figueres autobusem operatora Moventis Sarfa. Jedzie tam linia 12 relacji Figueres-Costa-Brava-Nord przez Roses do Cadaqués. Cena biletu to 6,45€ w jedną stronę, a podróż zajmuje nieco ponad godzinę. Jeśli jedziecie jednak bezpośrednio z Barcelony, to chyba najwygodniejszą opcją jest wypożyczenie auta. Wtedy można w jeden dzień pojechać zarówno do Figueres, jak i do Cadaqués.





