Chińskich bułeczek bao gotowanych na parze chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać, gdyż od lat robią furorę w wielu restauracjach. W sumie trudno się dziwić, gdyż są tak bliskie polskiej sztuce kulinarnej i przypominają nasze rodzime pampuchy. Chińczycy przygotowują bao na wiele sposobów, nadziewając je przeróżnymi dodatkami. Ale czy wiedzieliście, że wersje na słodko są równie popularne? Przykładem są właśnie kantońskie Nai Wong Bao (chiń. 奶黄包) wypełnione przepysznym jajecznym kremem. Obok Dou Sha Bao (bułeczek ze słodką pastą z fasoli) to jeden z najpopularniejszych rodzai słodkich dim sum, czyli lekkich chińskich przystawek podawanych tradycyjnie do herbaty lub większego posiłku.
Samo ciasto do bułeczek bao jest niezwykle proste. To klasyczne drożdżowe, które nie różni się wcale od przepisów na nasze pampuchy, czyli kluski na parze. Ostatnio jednak podejrzałem informację, że poza drożdżami można dodać do ciasta również odrobinę proszku do pieczenia, co czyni je jeszcze delikatniejszymi i bardziej puszystymi. Ponoć wykorzystują tę metodę różne kantońskie restauracje, które specjalizują się w tym przysmaku.
W Nai Wong Bao najważniejsze jest jednak nadzienie! W końcu samą nazwę można przetłumaczyć, jako bułeczki z kremem. Przygotowuje się je na wiele różnych sposobów, często korzystając z gotowego proszku znanego jako Ji Shi Fen. Jednak najlepszy będzie krem przygotowany od podstaw i nie wymaga on wyszukanych składników. Znalazłem kilka ciekawych przepisów, jak zrobić go samodzielnie, ale najbardziej zaintrygował mnie ten na bazie gotowanych żółtek z mlekiem w proszku. Brzmi to może dziwnie, ale powiem Wam, że ten krem to absolutny sztos! Ugotowane żółtka uciera się tutaj z cukrem, aż powstanie gładka pasta, a następnie dodaje mleko w proszku oraz masło. Smakuje to tak dobrze, że z trudem powstrzymałem się, aby nie zjeść kremu przed nadzianiem nim bułeczek. 😉
Przygotowanie Nai Wong Bao jest niezwykle proste. Wyrośnięte ciasto drożdżowe dzielimy na porcje, rozwałkowujemy na placuszek, nakładamy krem i sklejamy, formując okrągłą bułeczkę. Następnie odstawiamy do ponownego wyrośnięcia i parujemy w bambusowym koszyczku. Jeśli nie macie takiego akcesorium, to można pokombinować również z sitkiem oraz miską. Bułeczki najlepiej smakują jeszcze ciepłe, gdy krem jest aksamitny i lekko płynny. Można je jednak po zrobieniu przechowywać w lodówce, a następnie ponownie krótko podgrzać na parze. Gorąco polecam, bo to naprawdę świetny, prosty i pyszny deser!


SKŁADNIKI
Krem jajeczny:
- 4 jajka (potrzebne są tylko ugotowane na twardo żółtka)
- 40 g cukru
- 50 g masła
- 30 g mleka w proszku
Bułeczki bao:
- 175 g mąki pszennej
- 5 g cukru
- szczypta soli
- 3,5 g drożdży instant (lub 7 g świeżych)
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 ml letniej wody
- 5 ml oleju
PRZYGOTOWANIE
Krem jajeczny
- Jajka ugotuj na twardo (ok. 7-8 minut). Przestudź i jeszcze ciepłe delikatnie obierz. Wyjmij żółtka i utrzyj je łyżką na gładką masę.
- Powoli dodawaj cukier, cały czas ucierając, aż nie będzie widać grudek.
- Kolejno dodaj masło i ponownie dokładnie wymieszaj. Finalnie dodaj mleko w proszku i ponownie wymieszaj do uzyskania gładkiego kremu.
Bułeczki bao
- Mąkę przesyp do miski, dodaj cukier, proszek do pieczenia, sól i drożdże instant (ze świeżych należy przygotować najpierw rozczyn). Wymieszaj.
- Wlej wodę oraz olej, dokładnie wymieszaj i zagnieć ciasto, aż będzie elastyczne (ok. 5 minut).
- Z ciasta uformuj kulę, przykryj ściereczką i odstaw na 30 minut.
- Po tym czasie ciasto zagnieć krótko ponownie i podziel na 8 równych porcji (po ok. 35 g każda). Uformuj z nich kule.
- Każdą kulkę rozwałkuj na placek o średnicy ok. 8 cm. Na środek nałóż czubatą łyżeczkę kremu jajecznego, a następnie brzegi ciasta zlep do środka i uformuj kulę.
- Bułeczki bao ułóż w bambusowym koszyczku do parowania na kawałkach papieru do pieczenia lub papilotkach na muffiny. Przykryj i odstaw na 30 minut do wyrośnięcia.
- Po tym czasie koszyczek wstaw nad garnek z gotującą się wodą i paruj pod przykryciem przez 10 minut. Podawaj jeszcze ciepłe.
*Na podstawie przepisu z bloga Red House Spice.

