Łosoś ze szpinakiem w cieście francuskim, sosem beurre blanc i pieczonymi młodymi marchewkami

czwartek, 9 lipca 2015


Po niedawnej lekturze Mojego Życia we Francji Julie Child po nocach śni mi się masło i przepisy z jego udziałem. Francuzi wprost lubują się w maślanych sosach, ciastach i smażonych na maśle potrawach. Nawet mają jego różne regionalne odmiany, np. beurre de Charentes-Poitou z regionu o tej samej nazwie to pełnotłuste masło o bogatym aromacie, służące do wypieków i gotowania, czy beurre d'Isigny o bogatej złotej barwie, przygotowywane w Veys Bay i będące delikatnym masłem stołowym do smarowania pieczywa. Chyba nie ma innego tłuszczu, który w tak cudowny sposób nadawałby daniom smaku i aromatu. I, mimo że masło ostatnimi czasy jest trochę passé, ze względu na wysoką zawartość cholesterolu, to uważam, że nic nie jest go w stanie w kuchni zastąpić. 

Łosoś, którego Wam dzisiaj zaprezentuję, będzie niemal skąpany w maśle (dietetycy i kardiolodzy teraz łapią się za głowę...). Różowy filet owiniemy w pyszne domowe ciasto francuskie, cudownie się listkujące, o bogatym aromacie. Jeśli żyjecie w biegu, możecie zastąpić je tym kupnym, ale sprawdźcie proszę, czy zawiera, chociaż krztę masła, a nie tylko sztuczne aromaty. Oprócz tego rybę podamy z klasycznym sosem beurre blanc, (fr. białe masło), o którym Julia rozpisywała się w swojej książce. Sos pachnie winem i szalotką, ma cudowną kremową konsystencję i kolor kości słoniowej. Stanowi wprost idealny dodatek do delikatnych ryb (szczególnie o białym mięsie) oraz pieczonych warzyw. Dodatkowo do klasycznego przepisu wprowadziłem blanszowany szpinak, doprawiony gałką muszkatołową i czosnkiem, który uważam, że dodał daniu charakteru. Do naszej potrawy idealnie będę pasować również młode pieczone marchewki z izraelskim akcentem w postaci aromatycznego za'ataru. To jak? Gotowi na prawdziwą ucztę? Będzie pysznie i bardzo francusko!




/4-6 porcji jako danie główne/

Domowe ciasto francuskie (w zamian możesz użyć 2 gotowych arkuszy):


  • 250 g mąki pszennej
  • 200 g masła dobrej jakości w temperaturze pokojowej
  • 50 g rozpuszczonego masła
  • 125 ml letniej wody
  • ½ łyżeczki soli


Mąkę wsyp do miski. Sól rozpuść w wodzie i dodaj do mąki. Wlej masło (50 g) i wyrób gładkie oraz elastyczne ciasto. Zwiń w kulkę i wstaw na 2h do lodówki. Kostkę masła ubij mikserem do białości. Następnie wyłóż na arkuszu papieru do pieczenia, przykryj kolejnym z góry i rozwałkuj na kwadrat o wysokości 1 cm. Wstaw na 2h do lodówki.


Stolnicę oprósz mąką. Wyłóż nań ciasto i rozwałkuj je na kwadrat o grubości 1 cm. (Powinien on być około 1.5-2 razy większy od kwadratu wykonanego z masła). Na kwadracie z ciasta połóż kwadrat z masła, tak, aby jego rogi znajdowały się na środkach boków z ciasta. Złóż jak kopertę i zlep ciasto na łączeniach. Ciasto rozwałkuj na długość 3 razy dłuższą od jego szerokości i złóż na 3 części (jak papier listowny). Wstaw na kolejne 2h do lodówki.

Wyjmij ciasto z lodówki. Obróć je o 90° i połóż ponownie na stolnicy posypanej mąką. Rozwałkuj ponownie na długość 3 razy większą niż szerokość i złóż na 3 części. Wstaw do lodówki na kolejne 2h. Czynność rozwałkowywania i składania powtórz jeszcze 4 razy. Łącznie ciasto powinno być rozwałkowywane, składane i chłodzone 6 razy (nie więcej!). Czynności te możesz rozłożyć sobie na 2 dni. Ciastu nic się nie stanie, gdy będzie w lodówce dłużej.

Gotowe ciasto przechowuj w lodówce, aż do momentu jego użycia. Jeśli chcesz przygotować je znacznie szybciej. To te 2 godzinne etapy możesz zastąpić 15-20 minutowymi, wkładając ciasto do zamrażarki (należy wybadać moment, kiedy masło jest już twarde). Trochę wtedy mniej rośnie podczas pieczenia, ale efekt, tj. listkowanie się ciasta, jest podobny.


Blanszowany szpinak:


  • 300 g młodych liści szpinaku
  • 1 łyżka masła
  • 1 szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • sól, świeżo mielony pieprz


Posiekaj drobno szalotkę oraz czosnek i wrzuć na patelnię z rozgrzanym masłem. Smaż na małym ogniu przez 3 minuty. Liście szpinaku umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Wrzuć na patelnię i duś, aż woda odparuje, a liście zmiękną. Dopraw wszystko gałką, solą i pieprzem. Dodaj parmezan i dokładnie wymieszaj. Następnie patelnię zdejmij z ognia.



Łosoś:

  • 600 g tuszy z łososia
  • ciasto francuskie z przepisu powyżej (lub 1-2 arkusze gotowego ciasta)
  • 1 żółtko
  • świeżo wyciśnięty sok z cytryny
  • kilka gałązek tymianku
  • 1 łyżeczka czarnuszki (opcjonalnie)
  • sól, świeżo mielony pieprz


Łososia umyj, osusz i usuń ości. Podziel na 2 porcje. Każdą skrop sokiem z cytryny i oprósz solą oraz pieprzem. Ciasto francuskie podziel na 4 porcje. Rozwałkuj na prostokąty trochę większe od kawałków ryby. Grubość ciasta powinna wynosić 3 - 5 mm.


Dwa kawałki ciasta ułóż na blasze pokrytej papierem do pieczenia. Nań rozłóż równomiernie szpinak, a na szpinak umieść łososia. Dodatkowo na każdym kawałku ryby połóż po dwie gałązki tymianku. Łososia przykryj kolejnymi kawałkami ciasta francuskiego. Brzegi sklej i podwiń do środka, tworząc poduszkę.

Żółtko roztrzep widelcem i smaruj nim wierzch ciasta francuskiego. Górę posyp czarnuszką. Zawiniątko wstaw do pieca nagrzanego do 200°C i piecz, aż ciasto się zarumieni - około 20-25 minutPodawaj z pieczonymi marchewkami oraz sosem, który należy przygotować przed samym podaniem.


Pieczone marchewki:

  • 6-8 młodych marchewek
  • odrobina oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka za'ataru (mieszanina drobno mielonego tymianku, sumaku, soli i sezamu)


Marchewki umyj druciakiem (nie obieraj), a następnie osusz. Posmaruj niewielką ilością oliwy z oliwek,  posyp za'atarem i ułóż na blasze pokrytej papierem do pieczenia.


Piecz w piekarniku nagrzanym do 200°C, aż staną się miękkie i rumiane (około 40 minut). Proponuję je wstawić do piekarnika na 20 minut przed rozpoczęciem pieczenia łososia.


Sos buerre blanc:

  • 2 szaltoki
  • 60 ml białego wytrawnego wina
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • ½ kostki zimnego masła (100 g)
  • kilka kropli soku z cytryny
  • sól, biały pieprz do smaku

Szalotki bardzo drobno posiekaj i przysmaż na patelni z rozgrzaną łyżeczką masła. Wlej wino i ocet. Gotuj na małym ogniu, aż zredukują o połowę.

Płyn zestaw z ognia i przecedź lub zmiksuj blenderem. Doprowadź ponownie do wrzenia i zdejmij z ognia. Teraz czas na masło, które wkrawamy po kawałku, ubijając sos trzepaczką. Z każdym kawałkiem sos będzie stawał się bardziej gęsty i kremowy. Pod koniec należy wkropić odrobinę soku z cytryny i voilà - pyszny sos gotowy!






Przepis przygotowany specjalnie dla Co Dziś w Menu? - nowego portalu kulinarnego z doskonałymi przepisami na każdy dzień tygodnia. Zajrzyj koniecznie!

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

30 komentarze

  1. Ojoj ale to musi być pyszne. Wpraszam się dzisiaj na obiad :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się nie zgodzić, bo domownicy byli zachwyceni :D

      Usuń
  2. Wyszło bosko, elegancko i tak schludnie. Naprawdę miło się na to patrzy. No i łosoś - to musi być bombowy posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zulu za tak ogromny komplement. Teraz z pewnością mogę czuć się doceniony :)

      Usuń
  3. Łososia robię podobnie i bardzo lubię, a młode marchewki ostatnio piekłam z kuminem i syropem klonowym, też pycha. Bardzo ładnie się prezentuje na talerzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, kumin i syrop klonowy to musi być fenomenalna para - do wypróbowania przy kolejnym pieczeniu marchewek! :D

      Usuń
  4. Prawdziwa rozpusta ale na pewno przepyszna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. co Ty wyprawiasz w kuchni! niesamowite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję Julianna, bardzo jest mi miło :)

      Usuń
  6. Świetny ten łosoś, do tego domowe ciasto francuskie. Podziwiam ciebie za to. Sama nie byłabym wstanie zrobić . Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to bardzo proste wbrew pozorom! Tylko trzeba dobrze zaplanować dzień, gdy się robi takie ciasto :D Również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. To danie wygląda obłędnie. Bardzo lubię łososia, więc tak przygotowany na pewno smakuję przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się z tym nie zgodzić, bo taki łosoś jest palce lizać :D

      Usuń
  8. Mój ulubiony łosoś w tak pysznym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu łosoś zasługuje na jak najpyszniejsze wydanie :)

      Usuń
  9. Ojacie, powiało wielkim światem... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał ! rozpływam się jak masło :) Piękny wstęp, piękne zdjęcia cudny przepis :) a z tym masłem to ciągle toczy się spór o to czy jest zdrowe czy nie:) kiedyś przeczytałam naukowy artykuł, że jest zdrowe i tak się pocieszam jak jem :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja rozpływam się pod naporem tylu komplementów. Dziękuję, czuję się bardzo doceniony :) Zaś co do masła, to uważam, że jest jednak 100% zdrowsze od wszelkich tłuszczów utwardzanych w tym margaryn i tym podobnych. Jest to produkt w pełni naturalny i pewnie jak ze wszystkim - w granicach rozsądku nie ma negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Oczywiście gdzie tylko można, warto go zastępować zdrowymi tłuszczami pochodzenia roślinnego. W końcu zbilansowana dieta to podstawa.

      Usuń
  11. To takie wręcz wyrafinowane danie, dla specjalnych gości albo na wyjątkową okazję. Jedząc je, czułabym się niemal jak arystokratka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda na specjalne okazje jest jak znalazł, bo wbrew pozorom danie nie jest trudne w wykonaniu, a może zachwycić smakiem i wyglądem. Ale chyba do potraw serwowanych w wyższych sferach jeszcze mu trochę brakuje :D

      Usuń
  12. O jaaa, palce lizać i napatrzeć się nie mogę :) Super nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dziękuję, dziękuję. Takie komplementy zawsze są mile widziane :) I fajnie, że podoba się nowa odsłona bloga, bo cały czas pracuję, by było schludniej i bardziej funkcjonalnie :)

      Usuń
  13. Jak wykwintnie! Wygląda wspaniale, zwłaszcza ten łosoś wydaje się być idealny, delikatny i soczysty. A zdjecia przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magda Lena za komplement! :) I fakt, łosoś wyszedł bardzo delikatny i soczysty - gorąco polecam ten sposób pieczenia ;)

      Usuń