Tort czekoladowy z truflami i kremem cytrynowym na 2. urodziny bloga

czwartek, 18 lutego 2016


Marzenia się czasem spełniają. Ale tylko wtedy kiedy ciężko się na nie pracuje. Takimi słowami chcę rozpocząć ten już drugi urodzinowy wpis. (Dacie wiarę, że to już dwa lata? Bo ja ciągle nie dowierzam). Przez ten cały okres, w którym zajmuję się blogowaniem, stopniowo odkrywałem, że lubię to, co robię i chcę się tym zajmować na coraz szerszą skalę. I właściwie to nie wiem, jak to się dzieje, ale stopniowo mi się to udaje. Gdy zaczynałem, blog traktowałem raczej jako chwilową zabawę i odskocznię od codzienności. Jasne, przy tym wszystkim przyświecał mi cel dzielenia się tym z innymi i tworzenia coraz to lepszych i ciekawszych treści, ale nie myślałem, że stanie się to na tyle istotną częścią mojego życia, że częściowo nim zawładnie. Jednak cieszy mnie ten fakt, bo właśnie dzięki temu mogę zajmować się tym, co kocham.

Rok 2015 był czasem ogromnych zmian, które stopniowo pozwoliły mi rozwinąć skrzydła. Poznałem wspaniałych ludzi i stworzyłem z nimi wiele fajnych rzeczy, z których jestem ogromnie dumny. Zaczęło się od współpracy przy nowym portalu - Codzisw.menu, dzięki któremu mam niesamowitą możliwość robić coś naprawdę wspaniałego w grupie pozytywnie zakręconych na punkcie gotowania osób. (Tutaj nadchodzi moment na pozdrowienia całej CeDeWueMowej ekipy! Uwielbiam Was za tą całą energię, którą codziennie mnie zarażacie i za to, że razem tworzymy rzeczy naprawdę wielkie, a wiem, że to dopiero początek i z wypiekami na twarzy czekam, co jeszcze razem zgotujemy!) Później przyszedł czas na asymilację z innymi blogerami na jednym z najfajniejszych eventów, w jakich było mi dane uczestniczyć. Mowa oczywiście o See Bloggers podczas którego poznałem tylu wspaniałych ludzi, że głowa mała i zobaczyłem jaka ogromna siła i jaki potencjał drzemie w blogosferze. To mi dało siłę i pokazało, że blogowanie naprawdę ma sens. Później przyszedł czas na pierwszą poważną współpracę, która pozwoliła mi uwierzyć, że to, co robię ma sens i może być sposobem na życie. Mowa oczywiście o Netto, dla którego przygotowuję fajny cykl Śniadań Tygodnia. (Tutaj oczywiście należą się podziękowania dla Joasi, która mnie odnalazła w tej całej kulinarnej blogosferze i stwierdziła, że ten chłopak na pewno potrafi gotować). Te wydarzenia oraz wiele innych, jak choćby wrocławski WroBlog, pozwoliły mi się zrosnąć z tą wirtualną strefą twórczą jeszcze bardziej. I mimo że już całkiem wiele się wydarzyło, to wiem, że to dopiero początek. Początek pięknej przygody, w której blog jest nie tylko przyjemnym sposobem na realizację swojego hobby, ale sposobem na życie. Naprawdę uwielbiam to, co robię. Cieszy mnie każda wiadomość od czytelników i każdy komentarz, które pokazują, że moje kucharzenie ma sens i stanowi dla kogoś źródło inspiracji. Wiem, że jeszcze mnóstwo pracy jest przede mną. Droga do samodoskonalenia jest długa i niekończąca się. Szczególnie dla kogoś, kto nigdy nie jest do końca zadowolony z siebie, ale dzięki temu, że założyłem tego bloga, moje życiowe cele się w końcu ustabilizowały. Wiem, co chcę robić i wierzę, że to się może udać. Na koniec (żeby już Was nie zanudzać wywodami, bo ja tak mogę pisać bez końca...) chcę tylko powiedzieć, że dziękuję za to, że jesteście ze mną. Te pół miliona wyświetleń, które stuknęło parę tygodni temu i pnące się w górę statystyki, pokazują mi, że bloguję nie tylko dla siebie ale przede wszystkim dla Was. Dobra, to bierzemy się w końcu za krojenie tortu! ;)



Długo się zastanawiałem, jaki ma to być ten idealny tort na drugie urodziny. Szczególnie, że zeszłorocznym tortem Cud-Malina ustawiłem sobie poprzeczkę dość wysoko. Chodziło mi po głowie kilka pomysłów, aż w końcu natrafiłem na tort czekoladowy z truflami w jednej z najważniejszych pozycji książkowych na mojej kulinarnej półce — w Złotej Księdze Czekolady — Biblii każdego czekoladoholika (dziękuję Tobie Zuza ponownie za ten wspaniały prezent!). Dłużej zastanawiać się nie myślałem. Tort jest elegancki, trochę nawet dekadencki. Dominuje w nim wyraźny mocny smak czekolady, przełamany nutką pomarańczy i moją modyfikacją — kremem cytrynowym na bazie lemon curd, którym zastąpiłem dwie warstwy ganache'u. Ciasto jest delikatne, wilgotne i wprost rozpływa się w ustach. Ten tort z pewnością zdobędzie serca prawdziwych koneserów, którzy lubią mocne i wytrawne wręcz ciasta. Gorąco go polecam na wyjątkowe okazje.



*

SKŁADNIKI

na klasyczną formę o średnicy 23 cm lub wysoką formę o średnicy 18 cm
Ciasto:
  • 300 g mąki
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • ¼ łyżeczki soli
  • 80 g czekolady, min. 70% kakao
  • 100 g kremowego serka typu Philadelphia
  • 100 g masła w temperaturze pokojowej
  • 150 g cukru pudru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżka likieru pomarańczowego (Cointreau)
  • 180 ml wody

Trufle czekoladowe:
  • 120 g czekolady, min. 70% kakao
  • 60 ml kremówki 36 %
  • 30 g masła
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (Cointreau)
  • kakao

Krem cytrynowy z lemon curd:
  • 2 cytryny eko
  • 80 g cukru
  • 50 g masła
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 150 ml śmietany kremówki 36%

Krem czekoladowy (ganache):
  • 250 g czekolady, min. 70% kakao
  • 100 ml kremówki 36%

Polewa:
  • 150 g czekolady, min. 70% kakao
  • 150 g masła

Do przybrania:
  • złoty puder
  • kakao
*

PRZYGOTOWANIE

Trufle

Czekoladę drobno posiekaj i wrzuć do miski. Dodaj śmietankę i masło w temperaturze pokojowej. Miskę wstaw na garnek z delikatnie gotującą się wodą (kąpiel wodna). Przez cały czas rozpuszczania się czekolady, masę delikatnie mieszaj szpatułką. Jednolitą i gładką masę zdejmij znad garnka. Wlej likier i wsyp cukier puder. Dokładnie wymieszaj aż cukier się rozpuści.Masę odstaw do wystudzenia. 

Gdy osiągnie temperaturę pokojową wstaw do lodówki. Co 5-10 masę należy zamieszać. Gdy jej gęstość pozwoli na jej formowanie, wyjmujemy ją z lodówki (chłodzenie powinno zająć 20-30 minut). Masę nabieraj łyżeczką i za pomocą rąk formuj kule, następnie obtaczaj je w kakao. Spłaszcz delikatnie ich spody, aby trzymały się na torcie. Powinno wyjść około 10 trufli po 20 g każda. Gotowe czekoladki umieść w lodówce.

Ciasto

Do miski przesiej mąkę. Wymieszaj ją razem z kakao, solą, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę. Odstaw do przestudzenia.

W osobnej misce utrzyj masło z cukrem pudrem i kremowym serkiem. Następnie wbij kolejno jajka, nie przerywając ucierania. Wlej olejek waniliowy i likier pomarańczowy. Zmiksuj ponownie. Zacznij dodawać powoli suche składniki i wlewać stopniowo wodę, cały czas miksując. Ciasto powinno mieć gładką i gęstą konsystencję.

Gotową masę podziel na dwie formy o tej samej średnicy posmarowane masłem. Piecz przez 30.-40 minut w 180°C do suchego patyczka. Po upieczeniu formy wyjmij, przestudź przez 10 minut, a następnie odwróć na blacie lub stolnicy do góry dnem. (Ciasto rośnie z górką, a dzięki temu zabiegowi będzie płaskie). Po całkowitym wystudzeniu każdy blat podziel na pół.

Krem cytrynowy z lemon curd

Cytryny sparz wrzątkiem. Na tartce zetrzyj skórkę, a następnie wyciśnij sok. Wlej go do miski razem ze skórką, wbij jajko, dodaj 2 żółtka i wsyp cukier. Ponownie nastaw kąpiel wodną. Miskę ustaw nad parę i za pomocą rózgi cały czas mieszaj. Gdy masa zacznie gęstnieć, dodaj masło. Poczekaj, aż się rozpuści i połączy z masą. Następnie wsyp żelatynę i mieszaj rózgą, aż do jej całkowitego rozpuszczenia. Nie gotuj! Otrzymany lemon curd umieść w mniejszej salaterce i przykryj go folią spożywczą. (Dzięki temu nie utworzy się kożuch). Gdy osiągnie temperaturę pokojową wstaw go do lodówki na około godzinę-dwie, aż stężeje.

Po tym czasie ubij na sztywno kremówkę, a lemon curd zmiksuj blenderem, aby był gładki. Cytrynową masę zacznij dodawać do kremówki łyżka po łyżce, cały czas miksując na najniższych obrotach. Na sam koniec możesz je zwiększyć, aby utrzymać jednolitą masę. (Uwaga: krem po przygotowaniu bardzo szybko tężeje i należy od razu nakładać go na tort!)

Krem czekoladowy (ganache)

Czekoladę drobno posiekaj i umieść w misce. Kremówkę zagotuj w rondlu i zalej nią czekoladę. Poczekaj, aż się rozpuści, a następnie energicznie zamieszaj. Odstaw do wystudzenia. Gdy zacznie gęstnieć, pokrywamy nim tort.

Przygotowanie

W formie, w której piekło się ciasto ułóż pierwszy blat. Pokryj go równomiernie połową kremu cytrynowego. Następnie ułóż drugi blat ciasta i pokryj kremem czekoladowym. Kolejno ułóż trzeci blat i polej pozostałym kremem cytrynowym. Przykryj czwartym kawałkiem ciasta i wstaw na kilka godzin do lodówki (przynajmniej 3). Po tym czasie przygotuj polewę.

Polewa czekoladowa

Nad kąpielą wodną w misie rozpuść posiekaną drobno czekoladę i pokrojone w kostkę masło. Cały czas mieszaj szpatułką. Miskę z polewą zdejmij znad pary, gdy składniki całkowicie się połączą.

Ciasto wyjmij z lodówki i zdejmij obręcz formy. Pokryj równomiernie od góry polewą. Ciasto włóż z powrotem do lodówki na pół godziny, aby polewa zastygła.

Dekoracja

Górę ciasta posyp kakao. Nań ułóż trufle. Boki ozdób złotym pudrem przy pomocy pędzelka. Tort możesz podać od razu. Jeśli chcesz przechować go na później umieść go z powrotem w lodówce. Przed krojeniem wyjmij na przynajmniej kwadrans, aby się zagrzał.

*





*

Patera wykorzystana do zdjęć dzięki uprzejmości klubu Westwing Home And Living.

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

55 komentarze

  1. Łukaszu, gratulacje z okazji 2. urodzin bloga :). Podziwiam Twój entuzjazm, wiarę w siebie i to jak rozwijasz swój talent :). Masz w tym co robisz tyle satysfakcji, że nawet ja, czytelnik, ją czuję. Zatem tak trzymaj i nie przestawaj spełniać marzenia. Aha ! Tort wygląda tak, że ślinka cieknie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, strasznie jest mi miło! Dziękuję za te słowa i cieszę się, że udaje mi się ten entuzjazm przelać również do sieci. :) Bardzo Ci dziękuję za tak podnoszący na duchu komentarz. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. gratuluję! :) Piękny blog, widać, że wkładasz w to serce i talent :)
    Cudowne uczczenie tych dwóch lat, szkoda tylko, że kawałkiem choć się nie podzieliłeś! :( :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto ledwo dotrwało do sesji zdjęciowej, więc przepraszam, że nie udało mi się zostawić Tobie chociaż kawałka. Obiecuję poprawę! Dzięki śliczne za tak miłe słowa! ;)

      Usuń
  3. Widzę, że świętujemy w ten sam dzień;) Wszystkiego najsłodszego i najlepszego, obyś spełnił wszystkie swoje kulinarne marzenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Angie! :)
      PS. Już to zauważyłem w zeszłym roku. :D
      PS2. Lecę zobaczyć jak Ty świętujesz. ^^

      Usuń
  4. Gratuluję:) bardzo lubię Twój blog i życzę dalszych wspaniałych lat w blogosferze,spełniania kulinarnych marzeń i inspirowania smakołykami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś! Mam nadzieję, że to wszystko się spełni :)

      Usuń
  5. Wspaniały tort :) Życzę Ci dalszych sukcesów w blogowaniu i kulinarnych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny tort i (niezmiennie) genialny blog! Spełniania marzeń w kolejnych latach blogowania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze za tak miłe słowa! :)

      Usuń
  7. Fantastyczny tort!Gratuluję i życzę dalszych sukcesów :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję 2 roku bloga! Twoje przepisy są niesamowite, a zdjęcia przyprawiają o ślinotok! Uwielbiam tu zaglądać i podziwiać te wszystkie pyszności :) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję! Jest mi niesamowicie miło! Obiecuję trzymać, a nawet podnosić poziom, aby było jeszcze smaczniej ;)

      Usuń
  9. Wszystkiego najlepszego ! Gratulacje i oby tak dalej ! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że będzie przynajmniej równie dobrze, jak nie lepiej. Dziękuję :)

      Usuń
  10. Tort piękny i prawdziwie królewski! Życzę Ci spełnienia marzeń oraz wielu inspiracji na kolejne lata blogowania :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, dzięki! Cieszę się, że przypadł on Tobie do gustu. Dziękuję za życzenia ;)

      Usuń
  11. Od samego patrzenia na ten tort można dostać ślinotoku <3
    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wywołuje taki efekt! Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  12. Gratuluję! Tort zjawiskowy, wprost dzieło sztuki :) sięgam po kawałek ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat niech gotuje nam. A kto? Łukasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mam nadzieję, że dotrwam z tym gotowaniem do tego sędziwego wieku :D

      Usuń
  14. Napisać dla Ciebie "wszystkiego najsłodszego!" to jak nic nie napisać :D Gratulujemy! Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem Twoich wypieków i dań, praktycznie od początku kiedy to my założyłyśmy bloga i do tej pory Twoje świetne i niecodzienne pomysły nam się nie znudziły a wręcz zaskakujesz nadal co raz to bardziej. Między innymi tym świetnym złotym pudrem :) Bardzo elegancki tort i widać, że taki treściwo-czekoladowy, czyli taki jak lubimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, oj tam zaraz nic! Jakby wszystko w życiu było słodkie tak jak moje wypieki, to byłoby super. :D Jednak oczywiście dziękuję za tyle ciepłych słów! Staram się inspirować i robić coraz fajniejsze rzeczy, więc cieszę się, że to doceniacie. Jest mi bardzo z tego powodu miło i daje mi to olbrzymią siłę do działania. :) I prawda - ten tort to 100% czekolady w czekoladzie, haha :D

      Usuń
  15. To był zdecydowanie cudowny rok! Oby kolejny był jeszcze lepszy :) Przede wszystkim życzę Tobie, abyś czerpał dużo radość z prowadzenia bloga i obyś dalej się rozwijał:) Ja zaglądam tu z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuza! Mam nadzieję, że to wszystko się spełni! Obiecuję trzymać poziom, byś nadal zaglądała tutaj z taką samą przyjemnością z jaką ja zaglądam do Ciebie. :)

      Usuń
  16. To się dopiero nazywa tort ! I jaki piękny błyszczący - od razu widać, że urodzinowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu jak świętować to na całego! :D

      Usuń
  17. Po prostu wspaniały torcik. Wszystkiego naj naj Łukaszu :-) samych sukcesów życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Troszeczkę spóźnione.. STO LAT! :)
    Tort obłędny, omnomnom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bez przesady, ja świętuję nawet do teraz, haha :D Dziękuję! :)

      Usuń
  19. iście królewski tort!
    Życzę kolejnych lat blogowania, pełnych sukcesów, pomysłów i zapału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, czyli ten cały dzień w kuchni był tego wart! Dziękuję za tak miłe słowa ;)

      Usuń
  20. Tort galowy! Gratuluję! Życzę wytrwałości i samych sukcesów, aby nigdy nie zabrakło Ci weny twórczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam cichą nadzieję, że tej wytrwałości nigdy mi nie zabraknie! Bo od pomysłów to akurat głowa mi pęka :D

      Usuń
  21. Tort cudowny! Wszystkiego najlepszego, wiele radości i satysfakcji oraz wielu czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Radości w blogowaniu na pewno nigdy mi nie zabraknie ;)

      Usuń
  22. Wow, wygląda cudnie, zwłaszcza w przekroju. <3 Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla bloga, i dużo inspiracji na kolejne lata ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki śliczne w imieniu swoim i bloga! Mam nadzieję, że inspiracji nigdy mi nie zabraknie ;)

      Usuń
  23. Spóźnione najlepszego :) tort prezentuje się obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! I bardzo się cieszę, że tort przypadł Tobie do gustu :)

      Usuń
  24. Gratulacje! Samych sukcesów na blogowej drodze życzę na kolejne lata :)
    Doskonale Cię rozumiem; blogowanie wciąga. Też na początku traktowałam je jako sposób na nudę, a okazało się, że znalazłam sposób na życie ;)
    Tort wygląda fenomenalnie! Nie mogę się na niego napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Gin! :) I fakt, wciąga i to bardzo. :) Cieszę się ogromnie, że tort się Tobie podoba. :)

      Usuń