Ajoblanco - andaluzyjski chłodnik z migdałów i czosnku

czwartek, 25 sierpnia 2016


Mimo że gazpacho jest obecnie bardziej znane, to tak naprawdę ajoblanco jest protoplastą andaluzyjskich chłodników. Zanim do Europy przypłynęły warzywa z nowego świata — pomidory, czy papryka — ajoblanco stanowiło jeden z podstawowych posiłków w tym regionie. Oczywiście chleb nasączony oliwą i octem, następnie zagęszczony migdałami i przyprawiony czosnkiem to spuścizna po średniowiecznych wpływach kultury muzułmańskiej. Dziś ajoblanco jest jednym z typowych dań w andaluzyjskich prowincjach i w każdej przyrządzane jest w nieco odmienny sposób. W oryginale zupę podaje się z białymi winogronami odmiany muscat (szczególnie w Maladze) oraz często jabłkiem lub melonem, które mają łagodzić smak czosnku. Ja zaś postanowiłem dokonać małego mariażu z burakiem oraz koperkową oliwą, nawiązując tym samym do polskich tradycji kulinarnych i naszych rodzimych chłodników.



*

SKŁADNIKI

na 4 porcje

  • 200 g migdałów
  • 200 g czerstwej bagietki
  • 3 ząbki czosnku
  • 100 ml oliwy z oliwek + 3 łyżki
  • 30 ml octu winnego
  • 1 litr lodowatej wody
  • sól do smaku
  • 2 ugotowane buraki
  • 1 łyżka posiekanego koperku

*

PRZYGOTOWANIE


Migdały zalej wrzątkiem, odstaw na 5 minut, wypłucz i obierz. Następnie zalej je ponownie zimną wodą i odstaw na całą noc. Następnego dnia odlej wodą, a migdały wrzuć do kielicha blendera razem z ząbkami czosnku, oliwą z oliwek, winnym octem, namoczoną uprzednio w wodzie bagietką i litrem wody. Miksuj przez kilka minut, aż składniki będą dobrze zmielone. Dopraw solą.

Buraki pokrój w kostkę. Koperek zmiksuj z pozostałą oliwą. Chłodnik przełóż na talerze i podawaj z burakami oraz koperkową oliwą.

*

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

8 komentarze

  1. Sto lat nie jadłam tej zupy i nigdy nie robiłam jej sama, może teraz się odważę ;-) wygląda extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że nie ma na co czekać. W końcu to bardzo proste danie i wspaniałe na gorące dni :)

      Usuń
  2. to coś nowego i intrygującego i chętnie bym takiej zupki spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już kilka razy przymierzałam się do zrobienia, ale jakoś nie zrobiłam. Teraz czuję się bardziej zmobilizowana :)

    OdpowiedzUsuń