Kruche ciasteczka serduszka z galaretką malinową

piątek, 9 lutego 2018

Te proste kruche ciasteczka z malinową galaretką pomogą Tobie rozkochać każdego. Maślane, delikatne, śliczne i tak proste w przygotowaniu! W sam raz nie tylko na Walentynki, ale także na każdą inną okazję. Zamiast malin można oczywiście wykorzystać dowolne inne owoce. Sztywna galaretka pozwala zachować ich wygląd nawet przez kilka godzin po wyjęciu z lodówki, więc spokojnie możesz je ładnie zapakować i podarować ukochanemu lub ukochanej.


*

SKŁADNIKI

na ok. 24 ciasteczka

Kruche ciasteczka:
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 cukru pudru
  • 125 g masła
  • 2 żółtka
  • 1 białko
  • szczypta soli
Galaretka malinowa:
  • 150 g malin
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny




*

PRZYGOTOWANIE

Kruche ciasteczka

Mąkę wymieszaj z cukrem pudrem oraz solą, dodaj posiekane zimne masło i wbij żółtka. Zagnieć ciasto do połączenia się składników. (Jeżeli ciasto jest zbyt sypkie dolej 1-2 łyżki mleka i zagnieć raz jeszcze). Następnie zwiń w kulę, zawiń w folię i wstaw do lodówki na 30 minut. Gotowe ciasto rozwałkuj cienko na blacie podsypanym mąką i powycinaj kształt serduszek za pomocą foremki. Na połowie ciasteczek wytnij również środek mniejszą foremką. Sklej ze sobą obie połówki ciastek, smarując je białkiem i delikatnie dociskając brzegi. Ciasteczka ułóż na blasze pokrytej papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Piecz 20-25 minut w 180°C. Od razu po upieczeniu wyrównaj otwór na galaretkę za pomocą łyżki i odstaw do całkowitego wystudzenia.

Galaretka malinowa

Maliny zmiksuj na purée wraz z cukrem. Żelatynę zalej 2 łyżkami wody i odstaw do napęcznienia. Następnie wlej 50 ml wrzątku i rozpuść ją w nim. Żelatynę połącz z malinowym purée o temperaturze pokojowej lub delikatnie podgrzanym (łatwiej się będzie wtedy z galaretką pracować). Każde ciastko napełnij ok. 1 łyżeczką gotowej galaretki i wstaw do lodówki do stężenia. Ciasteczka przechowuj w lodówce (w temperaturze pokojowej galaretka wytrzymuje kilka godzin).

*



Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

6 komentarze

  1. Zauroczył mnie ten przepis - maliny no i te śliczne serduszka, niestety o tej porze roku ciężko o świeże maliny. Czy można by użyć mrożonych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Ja właśnie użyłem mrożonych. 😉

      Usuń
  2. Tak jak napisałam w ankiecie: pomysł super! Nie są za słodkie, a raczej nawet słodko-kwaśne, odświeżające! Można dodać więcej cukru, ale to co jest mi naprawdę wystarczy.
    Jedynym problemem jest ciasto. Podczas wałkowania kruszy się bardzo mocno i nie klei się do siebie. Jest tak sypkie, że nie można go nijak chwycić, rozpada się na mniejsze i mniejsze fragmenty... Uciążliwe.
    Czy powtórzyłabym przepis? Tak. Ale z innym ciastem :)
    Takie jak tu były gotowe już po 10 min, po 20 min. były już mocno brązowe, więc uwaga :D
    Jak ktoś za szybko połączył żelatynę z mrożonymi malinami, dobrze jest jeszcze podtopić masę na ciastku, na przykład powiewem z piekarnika. Robi się szybko jednolite i błyszczące :)
    Robienie długotrwałe, ale są bardzo dobre i świetnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Karina,
      na początku dziękuję Tobie bardzo za tak cenną odpowiedź w ankiecie. Mnóstwo trafnych uwag, których właśnie potrzebuję. Bardzo mi miło, że zechciałaś poświęcić tyle czasu. Biorę sobie wszystko do serducha. Nie chcę do niej nawiązywać, bo to jakby nie patrzeć prywatna korespondencja, ale mam pytanie - gdzie na fotografii jest czerwona glazura, a nie ma barwika w składzie? Może gdzieś popełniłem błąd i nie napisałem. Bardzo rzadko korzystam z "farbek" i tak przeglądam przepisy i nie widzę, a chciałbym w razie czego to poprawić. Z góry dziękuję za informację!

      Co do ciasteczek, to dzięki za informację. Na swoją obronę powiem tylko, że ciasto to nie zawiera białka celowo, żeby ciastka były bardziej delikatne i kruche (przez to może się nieco trudniej na nim pracować, ale nie powinno się mimo wszystko rozlatywać). Jeśli ciężko się na nim pracuje, to można dodać odrobinę mleka. Czasami inna mąka, mniejsze jajka, czy nawet wilgotność powietrza mogą nieco wpływać na ciasto. Ale dopiszę tę informację do przepisu. A i świetna uwaga do galaretki! Ja zawsze dodaję żelatynę do płynów o temperaturze pokojowej lub ciut cieplejszej, aby uniknąć takich sytuacji, ale jak widać można sobie z tym poradzić w fajny sposób.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Łukasz

      Usuń