Chrupiące kalmary

środa, 25 lutego 2015

Smażone i chrupiące kalmary to stanowczo moja ulubiona przekąska. Mógłbym je wcinać o każdej porze dnia i nocy. Dlatego zawsze w zamrażarce czeka na mnie woreczek tych morskich specjałów. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie na nie ochota. ;) Wystarczy jedynie kilka godzin wcześniej (czas potrzebny na ich rozmrożenie) zaplanować kalmarową ucztę, by potem w kilka chwil je przyrządzić. Najlepsze w nich jest to, że tak szybko je się robi - nastawiamy w rondlu olej, a w tym czasie kroimy i panierujemy. Oczywiście do kalmarów nie może zabraknąć czosnkowego majonezu w postaci pysznego sosu aïoli. To co szykujecie się ze mną wieczorem na kalmary? :)

Składniki (na danie główne dla 2 osób lub przystawkę dla 4):
  • 500 g rozmrożonych i osuszonych kalmarów (tusze oraz macki)
  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 2 dobrze roztrzepane białka
  • 2 łyżeczki słodkiej bądź ostrej papryki w proszku
  • odrobina soli
  • olej do smażenia
  • siekana kolendra i limonka do podania
  • sos czosnkowy aïoli z tego przepisu

No to do dzieła!

Do rondla wlewamy olej i nastawiamy na mały ogień. W tym czasie kroimy tuszki kalmarów na pierścionki o szerokości 1 cm. W miseczce łączymy mąkę z papryką i solą. Kalmarowe pierścionki zanurzamy najpierw w jajku, a później w mące. (Podobnie postępujemy z mackami). Na koniec wrzucamy wszystko partiami (to bardzo ważne!) na dobrze rozgrzany olej i smażymy około 2 minuty.  Usmażone kalmary odsączamy na papierowym ręczniku, posypujemy posiekaną kolendrą i polewamy obficie sokiem z limonki. A teraz najlepsze: zajadamy się, mocząc każdy kawałek w czosnkowym majonezie lub sosie aïoli. Mmm, pycha!

Zainteresował Ciebie ten wpis? Zobacz również:

54 komentarze

  1. Nie mój świat,probowałam,nie oszalałam z zachwytu,ale każdy przepis jest inny więc być może Twoje by mnie oczarowały.W każdym razie zdjęcia kuszą:)Nie odbieraj,proszę,komentarza jako krytyki pod Twoim adresem,bo nie miałam takiej intencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kalmarów trzeba podchodzić ostrożnie, bo potrafią wyjść gumiaste, a wtedy klapa i rzeczywiście nie są smaczne. Ale jasne co kto lubi, w końcu nie każdemu z nas smakuje to samo, więc w pełni Ciebie rozumiem :)

      Usuń
    2. No właśnie ja jadłam takie gumiaste:(((

      Usuń
    3. To znaczy, że za długo były przygotowywane. Obróbka termiczna kalmarów powinna być krótka i zachodzić w wysokiej temperaturze, tylko wtedy wychodzą smaczne. Jak będziesz miała okazję to spróbuj przygotować je sama, ponieważ te podawane w restauracjach bardzo często są gumiaste, już nie raz sam się na nich zawiodłem :/

      Usuń
    4. Dziękuję Ci bardzo za tą informację.Lubię tu zaglądać,bo mogę się czegoś nauczyć:)dzięki:)

      Usuń
    5. A mnie bardzo miło, że mogę coś ciekawego i pouczającego przekazać ;)

      Usuń
  2. Świetne kalmary, lubię w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, w końcu takie są najlepsze :)

      Usuń
  3. Nie jestem fanką kalmarów, ale te przyrządzone przez Ciebie wyglądają bardzo smakowicie, te bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to chyba największy komplement :D

      Usuń
  4. Nigdy takiego czegoś nie jadłyśmy i nie jesteśmy do końca pewne czy w ogóle by nam smakowało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ daję Wam moje słowo, że by posmakowało i to nawet jeśli nie lubicie owoców morza ;)

      Usuń
  5. Łał! Chyba bym się skusiła, mimo że fanką kalmarów nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię, wyglądają baaardzo apetycznie! Muszę zrobić, bo dawno nie jadłam, a teraz mam już Twój super przepis, więc nie ma na co czekać!!! Serdecznie pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się w takim razie cieszę :) I wypróbuj koniecznie, bo wychodzą doskonałe ;) Również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Chętnie bym wpadła na taką kalmarową ucztę :) Tymbardziej, że profesjonalnie zrobione i nie są gumiaste :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robiłam kiedyś kalmary w tempurze, ale nie ukrywam, że Twoje wyglądają duuużo lepiej. No i ten sos... pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo duży komplement, dziękuję :) Zaś ja w tempurze akurat kalmarów nigdy nie przyrządzałem, muszę następnym razem wypróbować ^^

      Usuń
  9. Pysznie wyglądają :) Mało ich w życiu zjadłam ale jeszcze wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pewnie, że tak. W takim razie musisz się wybrać na małe "polowanie" :D

      Usuń
  10. Ślicznie wyglądają! :) Już je uwielbiam - fajna przekąska! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat nie jestem "żyjątkożerna" ale mój Mąż lubi bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam ten przepis, na pewno będzie zachwycony ;)

      Usuń
  12. Wpadam na degustację. Muszę organoleptycznie sprawdzić czy nie są gumowe ;) Innej opcji nie widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wpadaj, przyrządzę wtedy specjalnie dla Ciebie najlepsze kalmary na świecie :D

      Usuń
  13. Wyglądają bardzo apetycznie, więc jestem ciekawa jak smakują. Nigdy nie próbowałam... Piękne rzeczy tworzysz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę, że tak myślisz i polecam wypróbować by samemu się przekonać ;)

      Usuń
  14. Wszystkie owoce morza <3, choć nie wszystkie jeszcze jadłam np nożeńce - patrze na nie dziwnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham <3 Ojej, a o nożeńcach to nawet nie słyszałem, aż zaraz wygoogluję co to za cuda :D

      Usuń
  15. uwielbiam kalmary w każdej postaci. nie ma wakacji, żebym się nimi nie objadała. takie świeżutkie w końcu najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, tak wakacje nad Morzem Śródziemnym i świeżutkie kalmary - niebo na ziemi! :D

      Usuń
  16. Uwielbiam kalmary! właśnie w postaci panierowanych chrupiących krążków;) najlepsze jak do tej pory jadłam w Hiszpanii, ale pewnie dlatego, że Twoich jeszcze nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem, czy moje mogą konkurować z hiszpańskimi, w końcu to ich specjalność :D

      Usuń
  17. Wyglądają przepysznie! Też uwielbiam, ale jeszcze nie dorosłam ;) do tego, by spróbować zrobić sama, boję się, że popsuję i tyle.. ale w restauracjach, zwłaszcza jednej greckiej zawsze zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich się nie da popsuć! Wystarczy tylko, że zapamiętasz by zbyt długo ich nie smażyć/gotować. Krótka obróbka w wysokiej temperaturze daje wspaniałe rezultaty ;)

      Usuń
  18. nigdy nie jadłam, nie mam pojęcia jak smakują... ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko opisać ich smak, jest bardzo delikatny i charakterystyczny, no i bardzo wiele zależy od użytych przypraw. Chyba trzeba spróbować by się dowiedzieć :P

      Usuń
  19. przepadam za smażonymi! chyba moja ulubiona wersja ich podania

    OdpowiedzUsuń
  20. dla mnie wyglądają bosko, ale iż wiem że to kalmary to niestety.. nie umiem się przekonać to ich zjedzenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to? Kalmar nie taki straszny jak go malują :D

      Usuń
  21. No prosze wygladaja bardzo smakowicie. Jak kalmary sa dobrze przyrzadzone to sa pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Taki obiad to ja poproszę. Jadłam kalmary, ale nie w tej wersji- ja miałam okazję próbować ich w sosie z mleczka kokosowego i szczerze polecam, są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi pysznie! Podzielisz się przepisem? Albo chociaż listą składników? :D

      Usuń
  23. Zazwyczaj pierwsze co robię, kiedy zamawiam kalmary w nadmorskim chiringuito, to pytam właśnie o aioli :) do tego kawałek chrupiącego pieczywa i dobre wino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pysznie! To się właśnie nazywa życie! Przez Ciebie teraz tęsknię za Hiszpanią jeszcze bardziej :D

      Usuń